Miłość, przyjaźń, rodzina
Wiesz...
Autor:
green_day_love
26.01.12, 20:14
Zależy, o jakim typie owej miłości dyskutujemy. W nastoletnim wieku głównie dzieli się ona na dwie zupełnie różne od siebie sprawy: nastoletnia, "słitaśna" miłość (gdy jedynym sposobem na wyrażenie uczuć jest wstawianie na facebook'u serduszek i tego rodzaju emotikon etc.) oraz miłość nieco poważniejszych osób.
W pierwszym przypadku dosyć łatwo rozpoznać, że to nie jest zbyt silne uczucie, tylko po prostu zauroczenie, pewna fascynacja. Niekiedy nawet jest to dla niektórych coś, czym mogą się popisać, ale nie przytaczajmy tutaj aż tak żałosnych przypadków. W każdym razie, takie osoby głównie odchodzą i zbliżają się do siebie, nie do końca wiedzą czego chcą. Można by powiedzieć, że każdy z nas to przechodził - uroki okresu dojrzewania. Niemniej jednak uważam, że bez sensu jest obnoszenie się z tą "miłością" gdziekolwiek popadnie w ów wspomniany przeze mnie "słitaśny" sposób.
W drugim przypadku natomiast sprawa jest juz nieco inna, ponieważ głównie takie osoby zaczynają inaczej postrzegać pewne rzeczy, dojrzalej myślą. Zresztą, pewna część młodzieży dojrzewa zdecydowanie wcześniej, często ze względu na trudną sytuację czy przeżycia w dzieciństwie. Pragną bliskości drugiej osoby, są już psychicznie gotowe na wiele poważniejszych decyzji niż dotychczas. I według mnie nie można powiedzieć, że "miłość w tym wieku nie istnieje". Nieprawda. Miłość istnieje zawsze, jednak różni się po prostu jej formą. Znam przypadek, kiedy młoda, zaledwie 15 czy 16-letnia dziewczyna spotykała się z chłopakiem przez 7 czy 8 kolejnych lat, byli wierni sobie. Zaznaczmy, że zazwyczaj związki takie trwają góra dwa czy trzy miesiące. Dlatego według mnie nikt nie może oceniać ogółu młodzieży, mówiąc, że miłość w tym wieku nie istnieje.
W pierwszym przypadku dosyć łatwo rozpoznać, że to nie jest zbyt silne uczucie, tylko po prostu zauroczenie, pewna fascynacja. Niekiedy nawet jest to dla niektórych coś, czym mogą się popisać, ale nie przytaczajmy tutaj aż tak żałosnych przypadków. W każdym razie, takie osoby głównie odchodzą i zbliżają się do siebie, nie do końca wiedzą czego chcą. Można by powiedzieć, że każdy z nas to przechodził - uroki okresu dojrzewania. Niemniej jednak uważam, że bez sensu jest obnoszenie się z tą "miłością" gdziekolwiek popadnie w ów wspomniany przeze mnie "słitaśny" sposób.
W drugim przypadku natomiast sprawa jest juz nieco inna, ponieważ głównie takie osoby zaczynają inaczej postrzegać pewne rzeczy, dojrzalej myślą. Zresztą, pewna część młodzieży dojrzewa zdecydowanie wcześniej, często ze względu na trudną sytuację czy przeżycia w dzieciństwie. Pragną bliskości drugiej osoby, są już psychicznie gotowe na wiele poważniejszych decyzji niż dotychczas. I według mnie nie można powiedzieć, że "miłość w tym wieku nie istnieje". Nieprawda. Miłość istnieje zawsze, jednak różni się po prostu jej formą. Znam przypadek, kiedy młoda, zaledwie 15 czy 16-letnia dziewczyna spotykała się z chłopakiem przez 7 czy 8 kolejnych lat, byli wierni sobie. Zaznaczmy, że zazwyczaj związki takie trwają góra dwa czy trzy miesiące. Dlatego według mnie nikt nie może oceniać ogółu młodzieży, mówiąc, że miłość w tym wieku nie istnieje.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


