Porady i pytania

Nerwica żołądka, stres.

Autor: fuckthebanana 08.02.12, 22:55
Cześć. Piszę tu, bo jestem kompletnie zdesperowana. Otóż, od września cierpię na... no właściwie na co? Sama nie wiem. Po prostu nagle z dnia na dzień zaczęłam się stresować z byle powodu. Boję się angielskiego, bo nauczycielka wywiera na nas dużą presję. I boję się ośmieszenia w klasie, kiedy odpowiadam. Z jakiegokolwiek przedmiotu. Kiedyś grałam w każdym przedstawieniu w szkole,zero tremy, na totalnym ludzie. Teraz?Ledwo na środku klasy boję się stanąć. Kiedy już dochodzi do tego,że się stresuję, czyli codziennie od rana do wyjścia ze szkoły ( czasem na dworze ) chce mi się wymiotować. Mam nudności i czuję,że zaraz zwymiotuję. Wtedy szybko wybiegam z klasy albo idę do łazienki, jeśli jestem np. u koleżanki. Ale to jest takie inne uczucie. Takie 'wiem,że zaraz zwymiotuję, ale mi się nie chce i wiem,że tego nie zrobię'. Wiem,że jedno przeczy drugiemu,ale tak się właśnie czuję. Nie jestem w stanie normalnie z tym funkcjonować. Byłam u lekarza, wszystkie możliwe badania zrobiłam, mocz, krew, usg. Nic nie wyszło. Nawet miałam mieć nieco bardziej drastyczne badania, ale lekarz stwierdził, że nie warto mnie katować, bo na 90% problem leży w psychice. Zaczęło się to bodajże 10 września, może kilka dni później/wcześniej. Siedziałam na biologii i z racji, że dostaliśmy nową nauczycielkę,każdy był nieco zainteresowany,ale także przestraszony,bo nie znał jej zasad działania. Ale wtedy to olałam, włożyłam w uszy słuchawki, jednym uchem słuchałam też koleżanki i przy okazji coś rysowałam. Potem odłączyłam się od świata,że tak powiem. I nie pamiętam o czym myślałam. Ale chyba o czymś smutny. I wtedy nagle to się stało. 'Cholera,zaraz zwymiotuję!'. Za zgodą nauczycielki wyszłam z klasy. Byłam u higienistki, w sekretariacie i pół dnia spędziłam w łazience szkolnej. Na drugi dzień to samo. Od tamtej pory jest tak codziennie. Miesiąc nie chodziłam do szkoły. Praktycznie cały październik. I co się okazało? W domu czułam się dobrze, tylko czasem jak pomyślałam o czymś 'cięższym' typu jak ja sobie poradzę,skoro tyle mnie w szkole nie ma, albo co z liceum, bo za rok idę i tego typu sprawy. Jak już mama mnie zmusiła do wyjścia do szkoły, to w połowie drogi do niej, wracałam się do domu. Pewnego dnia się przemogłam. Poszłam, koleżanki ciągle mi mówiły, że jest dobrze, żebym się nie stresowała. W sumie, trochę pomogło. Ale wychodzenie na każdej lekcji do higienistki to jakby w ogóle nie uczestniczyć w lekcjach. Nauczyciele już przywykli,że pół szkolnego życia spędzam po za klasą. W końcu mama namówiła mnie na psychologa. Poszłyśmy, rozmawiałyśmy. Nie było poprawy,no może minimalna. Wtedy postanowiłam,że nie można tak żyć i wzięłam się w garść. Wmawiałam sobie, w chwili gdy miałam nudności, że nic mi się nie stanie i nie zwymiotuję. Na początku nic to nie dawało. Potem było coraz lepiej. Wychodziłam tylko na Angielskim, reszta przedmiotów luz, pod względem wychodzenia, bo i tak przeżywałam wewnętrzne katusze. Już nie wiem co mam robić. Jak w każdej sytuacji ma mi być niedobrze, to ja dziękuję za takie życie. Już myślałam o samobójstwie, ale za dużo rzeczy mnie tu trzyma. Albo może rzeczy, których jeszcze nie zrobiłam. Nawet taki przykład poza szkołą. Zaczął do mnie zarywać chłopak. Spotykaliśmy się kilka razy i chciał się wreszcie pocałować. Zbliża się do mnie ustami, a wtedy się zaczęło. Wiem, to śmieszne, możecie się śmiać,pozwalam. Zachciało mi się wymiotować. Czułam, że zwymiotuję, chociaż wiedziałam,że tak nie będzie. Wiecie, atak serce-rozum. Wiem o czymś, ale czuję inaczej. Odwróciłam głowę i na tym się skończyła nasza wspólna historia. Proszę was bardzo, pomóżcie mi. Ja już nie wiem jak żyć. Bo to nie jest życie. Wszystkim się stresować i ciągle żyć z chęcią wymiotowania? Bez jaj. Macie może jakieś rady? Już niedługo wybieram się do liceum. Tam dopiero zacznie się stres. Nie dam rady, zwłaszcza z tym. Podejrzewam,że to nerwica. Tylko jak mam sobie z tym radzić? Proszę,pomóżcie. Jesteście moją ostatnią deską ratunku...
 
Sortuj:
drzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Nerwica żołądka, stres. - fuckthebanana 08.02.12, 22:55    
Re: Nerwica żołądka, stres. - sammy 09.02.12, 08:08    
idź do psychologa... - xxxaniskaxxx 09.02.12, 12:11    
;-) - frydka 09.02.12, 20:53    
Re: Nerwica żołądka, stres. - stopkatka 10.02.12, 16:41    
Re: Nerwica żołądka, stres. - hejkaa 10.02.12, 19:08    
;) - coca_cola 10.02.12, 22:19    
Re: Nerwica żołądka, stres. - riri48 11.02.12, 11:59    
Re: Nerwica żołądka, stres. - kamiles 29.02.12, 21:33    
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl