Gry i zabawy
Buffy postrach wampirów
Autor:
emotkablackrous
01.07.11, 17:40
-Kiedy zawalił się budynek?
-Nie wiem. Pewnie gdzieś pomiędzy pierwszym|razem, a... uch...
-But. Gdzie mój but?|- Skąd ten pośpiech, kochana?
-Pośpiech stąd, że zostawiłam Dawn samą|całą noc. I nie nazywaj mnie "kochana".
-Ostatniej nocy nie miałaś|z tym problemów.
-Ani ze sprośnościami o których szeptaliśmy.
-iedziałem, że jedyną rzeczą lepszą od zabicia|pogromczyni, będzie pie...
00:04:56:Co?! O to ci właśnie chodziło?|Przelecieć pogromczynię?
00:05:02:Nie rzuciłbym kamieniem na twoim miejscu.|Sama wydawałaś się chętna.
00:05:05:Zamknij się.
00:05:07:Mówię tylko, że.... wampiry się podniecają.
00:05:10:Wampir mnie podniecał. Jeden.
00:05:13:Ale jego już nie ma. Ty jesteś...
00:05:18:Jesteś tylko wygodny.
00:05:21:
00:05:26:Więc co teraz?
00:05:29:Znów będziesz traktować mnie jak pył,|do czasu aż znów cię zaswędzi tam,|gdzie nie możesz się sama podrapać?
00:05:34:Cóż, to zapomnij.
00:05:37
statnia noc zmienia wszystko.|Nie jestem już twoim popychadłem.
00:05:41:- Nic się nie zmieniło. To była pomyłka.|- Bzdura! To było cholerne objawienie.
00:05:47:Możesz sobie udawać wyniosłą, jeśli chcesz...
00:05:51:ale teraz już wiem jaka jesteś, Pogromczyni.
00:05:55
osmakowałem tego.
00:05:57:- Opanuj się. Nie jesteś darem od Boga(!)|- Bynajmniej.
00:06:02:Nie byłbym wtedy tak interesujący, prawda?
00:06:05
uść mnie!
00:06:09:Może i jestem pyłem... ale to ty|lubisz się w nim tarzać, Pogromczyni.
00:06:14:Z nikim nie było ci tak dobrze jak ze mną.|Nigdy.
00:06:16:- Ty cioto.|- Taa, i sprawiłem, że krzyczałaś, nie?
-Nie wiem. Pewnie gdzieś pomiędzy pierwszym|razem, a... uch...
-But. Gdzie mój but?|- Skąd ten pośpiech, kochana?
-Pośpiech stąd, że zostawiłam Dawn samą|całą noc. I nie nazywaj mnie "kochana".
-Ostatniej nocy nie miałaś|z tym problemów.
-Ani ze sprośnościami o których szeptaliśmy.
-iedziałem, że jedyną rzeczą lepszą od zabicia|pogromczyni, będzie pie...
00:04:56:Co?! O to ci właśnie chodziło?|Przelecieć pogromczynię?
00:05:02:Nie rzuciłbym kamieniem na twoim miejscu.|Sama wydawałaś się chętna.
00:05:05:Zamknij się.
00:05:07:Mówię tylko, że.... wampiry się podniecają.
00:05:10:Wampir mnie podniecał. Jeden.
00:05:13:Ale jego już nie ma. Ty jesteś...
00:05:18:Jesteś tylko wygodny.
00:05:21:
00:05:26:Więc co teraz?
00:05:29:Znów będziesz traktować mnie jak pył,|do czasu aż znów cię zaswędzi tam,|gdzie nie możesz się sama podrapać?
00:05:34:Cóż, to zapomnij.
00:05:37
00:05:41:- Nic się nie zmieniło. To była pomyłka.|- Bzdura! To było cholerne objawienie.
00:05:47:Możesz sobie udawać wyniosłą, jeśli chcesz...
00:05:51:ale teraz już wiem jaka jesteś, Pogromczyni.
00:05:55
00:05:57:- Opanuj się. Nie jesteś darem od Boga(!)|- Bynajmniej.
00:06:02:Nie byłbym wtedy tak interesujący, prawda?
00:06:05
00:06:09:Może i jestem pyłem... ale to ty|lubisz się w nim tarzać, Pogromczyni.
00:06:14:Z nikim nie było ci tak dobrze jak ze mną.|Nigdy.
00:06:16:- Ty cioto.|- Taa, i sprawiłem, że krzyczałaś, nie?
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


