Szkoła - nauka, porady, problemy

Re: Pomoc u wychowawcy, pedagoga szkolnego - wsty

Autor: kitty 14.12.10, 19:16
zarchiwizowany
Nie. Ja ostatnio chodzę sobie pogadać. Pierwszy raz wysłał mnie wychowawca bo stwierdził, że jestem pogubiona i niezorganizowana i wściekła czy jakoś on to lepiej ujął.
No to poszłam i żeby mieć z głowy. Pogadałam z nim (młody, po studiach, więc dobrze się gadało) o sobie. Lubię gadać o sobie, nie wstydziłam się. Dowiedziałam się, że mam problemy z motywacją (jakbym nie wiedziała) i nie umiem panować nad złością --> nic dziwnego, jak jestem wściekła to wszyscy to odczuwali. Powiedział, że mam do niej przychodzić na religii ( nie chodzę, więc mam jedno okno) lub wdr i on rozpozna powód. No to chodzę, rozmawiam z nim. Lubię go. Jest spoko. Mogę mówić i nie przerywa mi. Nawet czasami myślę, że lepiej się z nim gada niż z koleżanką.
Sortuj:
drzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Właśnie... - lays_x33 14.12.10, 18:54    
To nie jest wstyd. - meesters. 14.12.10, 19:01    
Re: To nie jest wstyd. - ilyx33 15.12.10, 13:21    
Re: Pomoc u wychowawcy, pedagoga szkolnego - wsty - kitty 14.12.10, 19:16    
tutaj. - crezyyy 15.12.10, 13:28    
` - shewerewolf 18.12.10, 19:43    
... - lieb_de_sekunde 18.12.10, 19:48    
Nie wstyd!!! - katsuumi_17 18.12.10, 20:19    
TU!! - paramore_lol 18.12.10, 20:27    
hah, ja raz byłam u pedagoga. - squash 09.01.11, 13:25    
no chyba tak. - paulka. 09.01.11, 13:25    
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl