Szkoła - nauka, porady, problemy
Re: Pomoc u wychowawcy, pedagoga szkolnego - wsty
Autor:
kitty
14.12.10, 19:16
zarchiwizowany
Nie. Ja ostatnio chodzę sobie pogadać. Pierwszy raz wysłał mnie wychowawca bo stwierdził, że jestem pogubiona i niezorganizowana i wściekła czy jakoś on to lepiej ujął.
No to poszłam i żeby mieć z głowy. Pogadałam z nim (młody, po studiach, więc dobrze się gadało) o sobie. Lubię gadać o sobie, nie wstydziłam się. Dowiedziałam się, że mam problemy z motywacją (jakbym nie wiedziała) i nie umiem panować nad złością --> nic dziwnego, jak jestem wściekła to wszyscy to odczuwali. Powiedział, że mam do niej przychodzić na religii ( nie chodzę, więc mam jedno okno) lub wdr i on rozpozna powód. No to chodzę, rozmawiam z nim. Lubię go. Jest spoko. Mogę mówić i nie przerywa mi. Nawet czasami myślę, że lepiej się z nim gada niż z koleżanką.
No to poszłam i żeby mieć z głowy. Pogadałam z nim (młody, po studiach, więc dobrze się gadało) o sobie. Lubię gadać o sobie, nie wstydziłam się. Dowiedziałam się, że mam problemy z motywacją (jakbym nie wiedziała) i nie umiem panować nad złością --> nic dziwnego, jak jestem wściekła to wszyscy to odczuwali. Powiedział, że mam do niej przychodzić na religii ( nie chodzę, więc mam jedno okno) lub wdr i on rozpozna powód. No to chodzę, rozmawiam z nim. Lubię go. Jest spoko. Mogę mówić i nie przerywa mi. Nawet czasami myślę, że lepiej się z nim gada niż z koleżanką.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


