Film, telewizja, programy TV, książki
Ulubiony wyciskacz łez to ....
Autor:
violet_
01.03.10, 19:05
zarchiwizowany
jak byłam niczego nieświadomym dzieciakiem, płakałam w kinie na moście do terabithii,
chociaż oglądałam go rok temu i stwierdziłam, że jest bezsensowny. płakałam też na lilo i
stitch, teraz nie mogę na to patrzeć. :x
obecnie titanic, cast away. i raczej wzruszam się na książkach.
chociaż oglądałam go rok temu i stwierdziłam, że jest bezsensowny. płakałam też na lilo i
stitch, teraz nie mogę na to patrzeć. :x
obecnie titanic, cast away. i raczej wzruszam się na książkach.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


