Muzyka - albumy, teledyski, przeboje
a jak ci się wydaje?
Autor:
caffeine
21.03.10, 15:07
zarchiwizowany
tak jakby. który zespół i podgatunek wezmę akurat pod nóż, tego rozpracowuję
przez ok. 2-3 tygodnie. faza się kończy, kółko się zamyka, słucham kolejnego
artysty - mniejszego lub większego pokroju.
swoją drogą, wiem, że z muzyką się dzieje ostatnimi czasy bardzo źle. ale
obecnie indie rock nie jest wcale 'lepszy' od mcr i tej całej reszty. rynek
muzyczny jest oblegany przez kompletnie "alternatywne" indie-rockowe i
brit-popowe grupy, które w sumie nie są jakieś wybitne. do potupania nóżką mogą
być, ale czy należy je uważać za lepsze? szczerze wątpię.
i jeszcze jedna sprawa. nie uważam, że to, czego ja słucham, jest lepsze. no,
może pomijając paramore, chociaż powoli przechodzi mi okres nietolerancji. chcę
wam uświadomić, drogie kotki, że otaczacie indie rock takim kultem, iż zaczyna
mnie to przerażać.
rock to rock, nie mamy wpływu na to, kto gra w jakim gatunku. po prostu. w
każdym rodzaju muzyki są artyści zdolni, utalentowani, a także komercyjni,
prości jak budowa cepa i po prostu denni. może już nie będę wymieniać rockowych
artystów, ale porównajcie sobie mezo i o.s.t.r. widać różnicę?
coś mi się wydaje, że przez to całe zamieszanie związane z konfliktem
wyznawców podgatunków rocka przerzucę się na jazz albo blues.
przez ok. 2-3 tygodnie. faza się kończy, kółko się zamyka, słucham kolejnego
artysty - mniejszego lub większego pokroju.
swoją drogą, wiem, że z muzyką się dzieje ostatnimi czasy bardzo źle. ale
obecnie indie rock nie jest wcale 'lepszy' od mcr i tej całej reszty. rynek
muzyczny jest oblegany przez kompletnie "alternatywne" indie-rockowe i
brit-popowe grupy, które w sumie nie są jakieś wybitne. do potupania nóżką mogą
być, ale czy należy je uważać za lepsze? szczerze wątpię.
i jeszcze jedna sprawa. nie uważam, że to, czego ja słucham, jest lepsze. no,
może pomijając paramore, chociaż powoli przechodzi mi okres nietolerancji. chcę
wam uświadomić, drogie kotki, że otaczacie indie rock takim kultem, iż zaczyna
mnie to przerażać.
rock to rock, nie mamy wpływu na to, kto gra w jakim gatunku. po prostu. w
każdym rodzaju muzyki są artyści zdolni, utalentowani, a także komercyjni,
prości jak budowa cepa i po prostu denni. może już nie będę wymieniać rockowych
artystów, ale porównajcie sobie mezo i o.s.t.r. widać różnicę?
coś mi się wydaje, że przez to całe zamieszanie związane z konfliktem
wyznawców podgatunków rocka przerzucę się na jazz albo blues.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


