Moda, uroda, styl
Re: Rozmowy z rodzicami?
Autor:
alicia
14.08.09, 17:27
zarchiwizowany
U mnie tak jak u większości z was:
z mamą gadam o tyk "damskich sprawach" no i może trochę mnie to krępuje, mogę z nią
pogadac o wielu rzeczach, jednak jeżeli chodzi o chłopaków to zazwyczaj jest tak:
co jakies 2-3 miesiące (lub gdy jestem ciągle zamyślona, albo siedzę całymi dniami na
kompie, lub też nagminnie często gdzieś wychodzę) to słyszę:
-No co tam, masz jakiegoś na oku??
mnie to wkurza, bo to jest spowodowane czymś innym a nie tym że mam chłopaka...
przecież jak będe chciała to jej sama powiem... a może i nie?? ;D
jezeli chodzi o ubrania to czasem mi dobrze doradzi, ale za nic na swiecie nie chce się
zgodzić na choćby lekki makijarz do szkoły (który i tak czaaasem robię)
z tatem rzadziej gadam na powaznie, nie ma za bardzo o czym... jak już to o kompie,
kupnie nowego laptopa, lub o tym jaka cyfrówka byłaby najlepsza... no i często się
kłócimy
co prawda gdy teraz weszłam w ten "trudny wiek" (mam 14 lat) to kłótnie z rodzicami są
raczej rzeczą normalną... a moi rodzice nie chcą tego zrozumieć... ile to juz artykułów z
gazet wycięłam o tym że w wieku 13-17 lat nastolatek "ma zawsze rację <czyt. zawsze
mu się tak wydaje>" i oni (rodzice) powinni to zrozumieć
dlatego uwielbiam spędzac czas z ciocią która moje zachowania zawsze tłumaczy tak: "ona
jest nastolatką, co ty nie wiesz że to ona ma zawsze rację?"
pozdro dla tych w podobnej sytuacji ;**
chętnie pogadam na gg: 1642452
z mamą gadam o tyk "damskich sprawach" no i może trochę mnie to krępuje, mogę z nią
pogadac o wielu rzeczach, jednak jeżeli chodzi o chłopaków to zazwyczaj jest tak:
co jakies 2-3 miesiące (lub gdy jestem ciągle zamyślona, albo siedzę całymi dniami na
kompie, lub też nagminnie często gdzieś wychodzę) to słyszę:
-No co tam, masz jakiegoś na oku??
mnie to wkurza, bo to jest spowodowane czymś innym a nie tym że mam chłopaka...
przecież jak będe chciała to jej sama powiem... a może i nie?? ;D
jezeli chodzi o ubrania to czasem mi dobrze doradzi, ale za nic na swiecie nie chce się
zgodzić na choćby lekki makijarz do szkoły (który i tak czaaasem robię)
z tatem rzadziej gadam na powaznie, nie ma za bardzo o czym... jak już to o kompie,
kupnie nowego laptopa, lub o tym jaka cyfrówka byłaby najlepsza... no i często się
kłócimy
co prawda gdy teraz weszłam w ten "trudny wiek" (mam 14 lat) to kłótnie z rodzicami są
raczej rzeczą normalną... a moi rodzice nie chcą tego zrozumieć... ile to juz artykułów z
gazet wycięłam o tym że w wieku 13-17 lat nastolatek "ma zawsze rację <czyt. zawsze
mu się tak wydaje>" i oni (rodzice) powinni to zrozumieć
dlatego uwielbiam spędzac czas z ciocią która moje zachowania zawsze tłumaczy tak: "ona
jest nastolatką, co ty nie wiesz że to ona ma zawsze rację?"
pozdro dla tych w podobnej sytuacji ;**
chętnie pogadam na gg: 1642452
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


