Moda, uroda, styl
Re: Seks...
Autor:
valhalla
22.06.09, 12:30
zarchiwizowany
Hm. Wyszło dość spontanicznie, chociaż już wcześniej dużo o tym rozmawialiśmy i
planowaliśmy. Któregoś dnia byliśmy sami w domu, zaczęło się od przytulania i
całowania, a później zeszło na... "odważniejsze" rzeczy
Oczywiście pamiętaliśmy o zabezpieczeniu i każdy z nas był na to w pełni gotowy.
Jak się czułam? Hm... Za pierwszym razem nie spodziewałam się zbyt wielkich
wrażeń, bo wiadomo, że stres robi swoje. Ale było całkiem miło
Mój chłopak
był delikatny i nie spieszył się, uważnie obserwował każdą moją reakcję i starał
się dopasować
To tak trochę podobnie jak z całowaniem - przed pierwszym razem jest stres a
później okazuje się, że niepotrzebnie
planowaliśmy. Któregoś dnia byliśmy sami w domu, zaczęło się od przytulania i
całowania, a później zeszło na... "odważniejsze" rzeczy
Oczywiście pamiętaliśmy o zabezpieczeniu i każdy z nas był na to w pełni gotowy.
Jak się czułam? Hm... Za pierwszym razem nie spodziewałam się zbyt wielkich
wrażeń, bo wiadomo, że stres robi swoje. Ale było całkiem miło
był delikatny i nie spieszył się, uważnie obserwował każdą moją reakcję i starał
się dopasować
To tak trochę podobnie jak z całowaniem - przed pierwszym razem jest stres a
później okazuje się, że niepotrzebnie
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


