Moda, uroda, styl
Re: Pro-ana.
Autor:
kasia05034
15.12.10, 11:22
zarchiwizowany
Jesteś chora. I to jest pewne. Wiesz co, ja niedawno też miałam taki "kryzys". Ale na szczęście otworzyły mi się oczy. Też prawie nic nie jadłam, ale co mi z tego, jak na niczym innym nie mogłam skupić swojej uwagi tylko na... jedzeniu. To było straszne, patrzyłam się jak idiotka na kol., które jadły, nie uczyłam się, bo myślałam o żarciu i jak to kiedyś było fajnie, jak jadłam normalnie. Też byłam na wielu blogach pro-ana etc. Czytałam wypowiedzi dziewczyn, które wygrały. Że żałują, że zmarnowały sobie życie, że odrzucały pomoc innych. W końcu otworzyły mi się oczy. Chyba jestem chuda, ale chciałam na siebie zwrócić uwagę. Chłopaka oczywiście. To było bez sensu, jeżeli on by mnie kochał, to by mnie zaakceptował etc. Teraz jem wszystko, słodycze też. No jedynie piję tylko wodę, no ale to już z przyzwyczajenia, coli do ust nie wezmę. Jedynie robię brzuszki etc. Także przemyśl tą sprawę. Teraz jestem szczęśliwa
Myśl o tym, że jestem ciągle głodna nareszcie odeszła gdzieś daleko.. A z tym chłopakiem jest jak na razie dobrze
I cieszę się niezmiernie. Trzymaj się i pomyśl, czy chciałabyś zmarnować sb życie przez ciągłe liczenie kalorii i izolowanie się od innych. Ta choroba to nie przyjaciółka. Najlepiej będzie, jeśli pogadasz z dziewczynami, które wygrały walkę z aną. Pozdrawiam i trzymaj się ciepło
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


