Moda, uroda, styl
Pierwsza miłość.
Autor:
likepoison
21.07.10, 23:16
Mam 14 lat i w listopadzie, kiedy poszłam do gimnazjum pierwszy raz się zakochałam. Tyle
że mojej przyjaciółce podobał się ten sam chłopak, więc sobie odpuściłam, ona później z
nim chodziła, ale trwało to krótko. Kilka razy gadałam z tym chłopakiem. Zdarzyło się, że
on też zagadał. I wydawało mi się, że coś z tego będzie. Ale potem on mnie zupełnie
olewał. Na jakiś czas dałam sobie spokój, chociaż to strasznie bolało. Przecież codziennie
widziałam go w szkole, a na dodatek z innymi dziewczynami. Potem kilka razy spotkaliśmy
się z nim, jego kolegą i moją przyjaciółką na mieście i znów to wrażenie, że teraz będzie
inaczej. W końcu bliżej się poznaliśmy. Ale on znów mnie ignorował. Byliśmy nawet razem
na koncercie. Na koniec roku zagadywał do wszystkich dziewczyn w klasie, a udawał, że
mnie nie widzi. Ja tego kompletnie nie rozumiem. Czy on w coś gra, czy jest rzeczywiście aż
tak wredny? Jednego dnia gadamy, jak kumple, a drugiego jakbyśmy się nie znali. Co mam
robić? Mam już dosyć tych jego nastrojów, ale cały czas coś do niego czuję. Nie miałam
nigdy chłopaka i nie mam zbytniego doświadczenia. A może to ze mną coś jest nie tak?
że mojej przyjaciółce podobał się ten sam chłopak, więc sobie odpuściłam, ona później z
nim chodziła, ale trwało to krótko. Kilka razy gadałam z tym chłopakiem. Zdarzyło się, że
on też zagadał. I wydawało mi się, że coś z tego będzie. Ale potem on mnie zupełnie
olewał. Na jakiś czas dałam sobie spokój, chociaż to strasznie bolało. Przecież codziennie
widziałam go w szkole, a na dodatek z innymi dziewczynami. Potem kilka razy spotkaliśmy
się z nim, jego kolegą i moją przyjaciółką na mieście i znów to wrażenie, że teraz będzie
inaczej. W końcu bliżej się poznaliśmy. Ale on znów mnie ignorował. Byliśmy nawet razem
na koncercie. Na koniec roku zagadywał do wszystkich dziewczyn w klasie, a udawał, że
mnie nie widzi. Ja tego kompletnie nie rozumiem. Czy on w coś gra, czy jest rzeczywiście aż
tak wredny? Jednego dnia gadamy, jak kumple, a drugiego jakbyśmy się nie znali. Co mam
robić? Mam już dosyć tych jego nastrojów, ale cały czas coś do niego czuję. Nie miałam
nigdy chłopaka i nie mam zbytniego doświadczenia. A może to ze mną coś jest nie tak?
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


