Moda, uroda, styl
nie.
Autor:
sweex
13.02.10, 18:37
zarchiwizowany
Moja matka ma jakąś niezdiagnozowaną chorobę psychiczną. Wydziera się na mnie, że nic
nie robię (bo codzienne wyrzucanie śmieci, zmywanie naczyń, ścieranie kurzy to nic).
Jakiś czas temu gdzieś pojechała, a ja wróciłam wcześniej ze szkoły, więc ugotowałam
obiad - ryż, ryba, warzywa. Bazując na opinii mojego brata - był smaczniejszy od obiadów
matki. Ona jednak rozdarła się na mnie o to, że na blacie kuchennym zostały śladowe ilości
soli. Ironicznie podziękowałam jej za "wdzięczność", że wyręczyłam ją w codziennej
czynności, dzięki czemu zasłużyłam sobie na szlaban. Sprawiedliwość, prawda?
Innym razem wyprasowałam ciuchy, a ona wkurzyła się, że deska do prasowania nie stała
idealnie w tym samym miejscu. Po kilku nieudanych próbach pomocy mam już gdzieś
wszelkie domowe obowiązki.
nie robię (bo codzienne wyrzucanie śmieci, zmywanie naczyń, ścieranie kurzy to nic).
Jakiś czas temu gdzieś pojechała, a ja wróciłam wcześniej ze szkoły, więc ugotowałam
obiad - ryż, ryba, warzywa. Bazując na opinii mojego brata - był smaczniejszy od obiadów
matki. Ona jednak rozdarła się na mnie o to, że na blacie kuchennym zostały śladowe ilości
soli. Ironicznie podziękowałam jej za "wdzięczność", że wyręczyłam ją w codziennej
czynności, dzięki czemu zasłużyłam sobie na szlaban. Sprawiedliwość, prawda?
Innym razem wyprasowałam ciuchy, a ona wkurzyła się, że deska do prasowania nie stała
idealnie w tym samym miejscu. Po kilku nieudanych próbach pomocy mam już gdzieś
wszelkie domowe obowiązki.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


