Gwiazdy - dyskusje, plotki, fotki
25.06.2010 - pierwsza rocznica śmierci Króla
Autor:
pauuli
25.06.10, 12:01
zarchiwizowany
nawet nie wiem od czego zacząć.
Gdy dowiedziałam się o tym w zeszłym roku płakałam cały dzień, może to dziwne..ale przez kilka tygodni, może nawet dłużej było mi tak smutno, nie mogłam się z tym pogodzić (jak większość fanów). Dzisiaj tak samo, mam łzy w oczach jak sobie o tym przypomnę.
Cóż...Michael miał straszne życie, tabloidy nie dawały mu spokoju, pisali że jest kobietą, że wygląda jak zombie, że był gejem i molestował dzieci. TO BYŁO/JEST STRASZNE. Jak tak można traktować ludzi?! Śmiali się z jego operacji, nawet jeśli z nimi przesadził i się zmienił to jego sprawa, a nie ich! Cytuję Michaela : "Wszyscy w Hollywood robią sobie operacje plastyczne. Jednak tylko ja jestem za nie atakowany!".
Może się trochę rozpisałam, ale chciałam napisać co myślę na ten temat.
Jeśli chodzi o jego śmierć, to jest wina jego lekarza. Jak dobrze pamiętam chodziło o to, iż Michael nie mógł zasnąć i poprosił Conrada Murraya (jego lekarz) o jakiś lek. A więc on mu podał i nic się nie działo. Podawał, podawał. Nagle lekarz postanowił dać mu propofol, Michael zasnął. Zostawił go na godzinę, powtarzam godzinę samego!
Przecież pacjenta nie można zostawiać samego po podaniu tak mocnego leku!
Wyszedł na godzinę i rozmawiał między innymi z jego dziewczyną, jego biurem itp.
Wrócił (Conrad Murray dla przypomnienia), MJ nie oddychał. Doktor zaczął ratować Michaela (pierwsza pomoc). Dopiero po 25 min. wezwał ochronę Jacksona i zaczęli dzownić po karetkę. Niestety wszystko na marne, lekarze chcieli uratować MJ, ale nie udało się. ;c
KOCHAMY CIĘ MICHAEL. <3
Tyle ode mnie. Przepraszam za rozpisanie się.
Gdy dowiedziałam się o tym w zeszłym roku płakałam cały dzień, może to dziwne..ale przez kilka tygodni, może nawet dłużej było mi tak smutno, nie mogłam się z tym pogodzić (jak większość fanów). Dzisiaj tak samo, mam łzy w oczach jak sobie o tym przypomnę.
Cóż...Michael miał straszne życie, tabloidy nie dawały mu spokoju, pisali że jest kobietą, że wygląda jak zombie, że był gejem i molestował dzieci. TO BYŁO/JEST STRASZNE. Jak tak można traktować ludzi?! Śmiali się z jego operacji, nawet jeśli z nimi przesadził i się zmienił to jego sprawa, a nie ich! Cytuję Michaela : "Wszyscy w Hollywood robią sobie operacje plastyczne. Jednak tylko ja jestem za nie atakowany!".
Może się trochę rozpisałam, ale chciałam napisać co myślę na ten temat.
Jeśli chodzi o jego śmierć, to jest wina jego lekarza. Jak dobrze pamiętam chodziło o to, iż Michael nie mógł zasnąć i poprosił Conrada Murraya (jego lekarz) o jakiś lek. A więc on mu podał i nic się nie działo. Podawał, podawał. Nagle lekarz postanowił dać mu propofol, Michael zasnął. Zostawił go na godzinę, powtarzam godzinę samego!
Przecież pacjenta nie można zostawiać samego po podaniu tak mocnego leku!
Wyszedł na godzinę i rozmawiał między innymi z jego dziewczyną, jego biurem itp.
Wrócił (Conrad Murray dla przypomnienia), MJ nie oddychał. Doktor zaczął ratować Michaela (pierwsza pomoc). Dopiero po 25 min. wezwał ochronę Jacksona i zaczęli dzownić po karetkę. Niestety wszystko na marne, lekarze chcieli uratować MJ, ale nie udało się. ;c
KOCHAMY CIĘ MICHAEL. <3
Tyle ode mnie. Przepraszam za rozpisanie się.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


