Oficjalne Forum Kotka
Dla zainteresowanych.
Autor:
grafka
10.02.10, 22:12
zarchiwizowany
Hm. Ciekawe czy ktoś z was zna tradycję tego święta
.!
No więc dla niepoinformowanych, znalazłam bardzo ciekawy artykuł
Skąd się wzięła ta nasza smakowita i rozpustna tradycja?
Jak podaje Wikipedia Tłusty czwartek to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, a Wielki
Post to czas pokuty, przygotowujący do przeżycia największych świąt dla chrześcijan,
Świąt Wielkanocnych. Obejmuje on czterdzieści dni liczonych od Środy Popielcowej do
początku Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek.
Wielki Post to dla Kościoła czas pokuty i nawrócenia, a dla Polaków kolejna chrześcijańska
tradycja wpisana w kulturę narodu.
Życiowa weryfikacja.
Życie pokazuje, że bogate, rozbudowane tradycje z biegiem lat zawężają się, tracą swe
podstawy i gubią pierwotne znaczenia. Zostają okrojone do małych i najprzyjemniejszych
elementów, którym oddajemy się z radością.
Tłusty Czwartek jest idealnym tego przykładem. Dawniej ostatki lub zapusty, jak kto woli,
świętowano przez kilka „tłustych” dni. Urządzano zabawy, korowody przebierańców i
uczty pełne tłustego jadła. Na stołach królowała słonina i smalec. Za to w czasie postu nie
spożywano mięsa, modlono się, dumano nad swym losem, pokutowano za złe czyny i
dzielono jałmużną z biednymi.
A dziś folgujemy sobie tylko w jeden dzień przed spodziewanym czterdziestodniowym
postem, ale za to (w większości przypadków oczywiście) w ogóle wspomnianego postu nie
przestrzegamy.
Walczmy o trwanie tradycji!
Kultywując obecną, słodką tradycję opychajmy się pączkami i bawmy na ostatnich balach
przebierańców.
Nasz pędzący, zapracowany świat w ten jeden smakowity dzień daje nam chwilę
zapomnienia i przestaje się czepiać o nadmiar centymetrów w biodrach i talii.
Korzystajmy z tego z radością!
Ale... W granicach rozsądku, bo przecież w szpitalach też pracują ludzie, którzy chcieliby
mieć beztroski czwartkowy wieczór. Dla własnego dobra nie dokładajmy im pracy
No więc to chyba koniec
. A dla zbuntowanych nastolatek, które nie widzą sensu tego
święta, powiem tylko tyle: Po co żyjecie? Żeby się cieszyć i przeżyć niesamowite chwile!
Gdyby nie było żadnych świąt..lepiej nie mówić.
A co do tematu... Nie jadam pączków, strasznie ich nie lubię. Pewnie tak jak zwykle zostanę
do tego przymuszona ;x. Toteż nie mam pozytywnego nastawienia do tego dnia.
No więc dla niepoinformowanych, znalazłam bardzo ciekawy artykuł
Skąd się wzięła ta nasza smakowita i rozpustna tradycja?
Jak podaje Wikipedia Tłusty czwartek to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, a Wielki
Post to czas pokuty, przygotowujący do przeżycia największych świąt dla chrześcijan,
Świąt Wielkanocnych. Obejmuje on czterdzieści dni liczonych od Środy Popielcowej do
początku Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek.
Wielki Post to dla Kościoła czas pokuty i nawrócenia, a dla Polaków kolejna chrześcijańska
tradycja wpisana w kulturę narodu.
Życiowa weryfikacja.
Życie pokazuje, że bogate, rozbudowane tradycje z biegiem lat zawężają się, tracą swe
podstawy i gubią pierwotne znaczenia. Zostają okrojone do małych i najprzyjemniejszych
elementów, którym oddajemy się z radością.
Tłusty Czwartek jest idealnym tego przykładem. Dawniej ostatki lub zapusty, jak kto woli,
świętowano przez kilka „tłustych” dni. Urządzano zabawy, korowody przebierańców i
uczty pełne tłustego jadła. Na stołach królowała słonina i smalec. Za to w czasie postu nie
spożywano mięsa, modlono się, dumano nad swym losem, pokutowano za złe czyny i
dzielono jałmużną z biednymi.
A dziś folgujemy sobie tylko w jeden dzień przed spodziewanym czterdziestodniowym
postem, ale za to (w większości przypadków oczywiście) w ogóle wspomnianego postu nie
przestrzegamy.
Walczmy o trwanie tradycji!
Kultywując obecną, słodką tradycję opychajmy się pączkami i bawmy na ostatnich balach
przebierańców.
Nasz pędzący, zapracowany świat w ten jeden smakowity dzień daje nam chwilę
zapomnienia i przestaje się czepiać o nadmiar centymetrów w biodrach i talii.
Korzystajmy z tego z radością!
Ale... W granicach rozsądku, bo przecież w szpitalach też pracują ludzie, którzy chcieliby
mieć beztroski czwartkowy wieczór. Dla własnego dobra nie dokładajmy im pracy
No więc to chyba koniec
święta, powiem tylko tyle: Po co żyjecie? Żeby się cieszyć i przeżyć niesamowite chwile!
Gdyby nie było żadnych świąt..lepiej nie mówić.
A co do tematu... Nie jadam pączków, strasznie ich nie lubię. Pewnie tak jak zwykle zostanę
do tego przymuszona ;x. Toteż nie mam pozytywnego nastawienia do tego dnia.
Sortuj:
drzewko

od najstarszego

od najnowszego

drzewko odwrotne

- drzewko
- od najstarszego
- od najnowszego
- drzewko odwrotne
Na tym serwisie obowiązuje regulamin Forum.Gazeta.pl


