News

Kotkowy kącik porad

2010-12-13
A A A Drukuj
dziewczyna na łące shutterstock
Opowiadamy na Wasze pytania :)
olga_l

 

O dłuższego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Kiedyś byłam wesoła, energiczna itd., a teraz nic mi się nie chce. To nie chodzi o żadnego "lenia", to raczej coś poważniejszego. Wstaje rano i tylko marzę by dzień się skończył. Nie uczę się, nie czytam - chociaż kiedyś to kochałam, nigdzie nie wychodzę. Jestem wesoła tylko wśród znajomych, sama tylko się smucę. Nie mam żadnej motywacji, kiedyś jeszcze dopingowałam się, że wyjdę i może spotkam jakiegoś fajnego chłopaka (właściwie to chodziło o konkretnego). Teraz to przestało działać. Niedawno zmarł mój dziadek, więc postanowiłam, że będę robić wszystko dla niego, ale to też na nic. Chciałabym znaleźć powód, dla którego mam wstawać, coś po co mam żyć, bo ostatnio już nic się dla mnie nie liczy. Nie ma rzeczy, albo wydarzenia, które wywołałoby u mnie jakieś prawdziwe emocje. Nawet ta śmierć mojego dziadka spłynęła po mnie jak po kaczce. I proszę, nie myślcie, że go nie kochałam, przeciwnie był dla mnie bardzo ważny, ale nie umiem po nim płakać. Mogę, ale wiem, że to będzie sztuczne. Tak jak wszystko, co teraz robię. Czuję, jakby to była tylko gra, w której nic nie mam do powiedzenia. Cały czas się staram, żeby wszyscy byli ze mnie zadowoleni i przez to ciągle kłamie, udaje kogoś, kim nie jestem. A teraz to wszystko zaszło tak daleko, że już nie umiem powiedzieć, co JA lubię, czego JA chcę, umiem tylko powiedzieć to, co inni chcieliby usłyszeć. Nie wiem już nawet, kim jestem. Proszę, pomocy. Jak znowu być sobą? Co mam zrobić, żeby znowu SZCZERZE się uśmiechać

incorrigible


wątek na forum

 

Witaj!

 

Trudno jednoznacznie określić przyczynę tego, jak się czujesz. Takie zachowanie, poczucie smutku, beznadziei, braku motywacji do wstania z łóżka, do działania, mogą być symptomem depresji. Jeśli taki stan będzie dłużej się utrzymywał, wskazane jest zasięgnięcie porady u psychologa. Możesz jednak najpierw spróbować odnaleźć sama radość życia. Myślę, że kluczem do Twojego obniżonego nastroju są słowa "Cały czas się staram, żeby wszyscy byli ze mnie zadowoleni" Uwierz mi, to jest niewykonalne. Choćbyś stawała na głowie, to się nie uda. Trzeba po prostu powiedzieć sobie: dość! Komuś nie podoba się coś, co robisz, mówisz, jak wyglądasz? Trudno, ma do tego prawo! Ty też nie wszystkich lubisz, prawda? Jest takie powiedzenie, śmieszne, ale bardzo mądre: "nie jestem zupą pomidorową, nie wszyscy muszą mnie lubić". Wiem, to wcale nie jest łatwe! Trzeba mieć sporo odwagi, żeby żyć po swojemu. Jednak jak widać na Twoim przykładzie nie warto żyć tylko po to, aby spełniać oczekiwania innych. Choć, szczególnie dziewczynki, tak właśnie są wychowywane. Na grzeczne, ułożone dziewczynki które są dla wszystkich miłe. W te masie wymagań którym chcemy sprostać, łatwo zagubić siebie. A jak odnaleźć radość życia? Zacznij od drobiazgów. Rób sobie małe przyjemności, które zawsze sprawiały Ci radość. Nawet takie dziecięce, jak bitwa na śnieżki, taniec czy ubieranie choinki. Wsłuchaj się w siebie , obudź swoje marzenia, znajdź ukochane hobby. Małymi krokami te emocje znów zaczną Cię napędzać. Nie zwlekaj - życie jest krótkie, warto się obudzić i wykorzystać je w pełni. A na początek spróbuj dać się porwać świątecznemu, magicznemu nastrojowi - on potrafi działać cuda :)

 

Pozdrawiam!

 

olga_l

 

Jeśli coś Cię nurtuje, potrzebujesz pomocy - napisz na forum KLIK

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (32)

  • izah123

    0

    mam dokładnie tak samo ; ((((( niemoge tego zniesć, myśle tak samo i robie tak samo jak dziewczyna pisząca o pomoc ; ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

  • brygida16

    Oceniono 3 razy 3

    Świetna rada,posłuchaj jej.Mi też nie chce się wstawać rano z łóżka ale to tylko dlatego że mam zwykłego leni i jestem nie wyspana.Ja od zawsze jestem nieśmiała i na początku gdy byłam młodsza nie miałam własnego zdania,teraz powoli je wyrabiam i jest lepiej.Ja też chcę aby wszyscy byli ze mnie zadowoleni a zwłaszcza rodzice,bo jak robię coś nie tak jak oni chcą to się drą,wyzywają mnie i prawią kazania a ja mam tego dość.Ale teraz już staram się robić tak żebym w pierwszej kolejności byłam zadowolona z samej siebie a potem martwię się o zdanie innych i tobie też tak radzę.Powodzenia:)

  • lara12

    0

    racja, trzeba przestać robić wszystko dla innych, tylko dla siebie. miałam tak jak ty, ale w końcu zaczęłam myśleć o sobie, a nie o innych. i to jest fajne. życzę ci wszystkiego dobrego ;)

  • iloveweekend

    Oceniono 1 raz 1

    tez kiedyś udawałam kogos innego i nie miałam własnego zdania. tak szczerze, to teraz widzę że udawanie było chyba najgorsza rzeczą jaka zrobiłam. zaszłam w to tak daleko że już nie potrafiłam być sobą. na szczęscie obudziłam sie i z tego wyszłam (było to bardzo trudne) i tobie życze tego samego

  • klama_kcmil

    Oceniono 2 razy 2

    Wiesz, mam bardzo podobnie, tylko w mniejszym stopniu. Nie jesteś sama, trzymaj się. ; ))

  • zuzka1802

    0

    po prostu być sobą i mniej gdzieć co inny będą o Tobie myśleć

  • hiaa

    Oceniono 1 raz -1

    `. Zaszalej i troche wyluzuj . Ja się trochę nie przejmuje nauką bo i tak średnio bd miała 4,87 ;/ a wcale się nie uczę tylk otrochę ;x .

  • hehehe

    Oceniono 1 raz 1

    monotonnia jest bezlitosna:) Poprawi Ci się, musisz tylko znaleźć jakiś powód do radości. Trudno znaleźć motywacje do wstawania rano skoro każdy dzień jest taki sam. Co możesz zrobić? po 1. Muzyka. Nie jakaś smutna, coś co postawi Cię na nogi. Muzyka pokazuje świat lepszym niż jest:) po 2. Znajdź sobie jakieś hobby, coś co aż chcesz robić! po 3. Najlepsze lekarstwo: miłosc. Ja osobiscie tez "chorowalam" na chorobę zwaną "nic mi się nie chce, mam wszystko w dupie". Tyle, że ja kiedyś znalazłam na to sposób i nie mam nawrotów:)- taniec.

  • mary_

    Oceniono 1 raz 1

    Miłości ci potrzeba, miłości. Sza la, la, la . :D

  • aishiteru

    Oceniono 2 razy 2

    Współczuję Ci bardzo, mam nadzieję, że to szybko się skończy :)

  • madziulka515

    Oceniono 3 razy 3

    wiem jak to jest, tak jakbyś patrzyła na swoje życie zboku. Nie martw się, wszystko mija.

  • natusiamileyfun

    Oceniono 2 razy 2

    ja tez tak mam i ta metoda kotku (nie obraź się) ale jak dla mnie nie jest zbyt pomocna. mi by to raczej nie pomogło ale sprobuj moze akurat dla ciebie bedzie odpowiednia powodzenia

  • anek1996

    Oceniono 2 razy 2

    Miałam tak i to wcale nie było przyjemne... miałam strasznego doła przez około 1 miesiąc... wtedy zaczęłam się ciąć, a potem wszystko ucichło. Poważnie. Nie wracam do tamtych dni... staram się zapomnieć łzy które wylewałam bez powodu. Zaczynałam się martwić, czy to czasem nie depresja, ale po jakimś miesiącu wszystko się skończyło...

  • itsjustmee

    Oceniono 7 razy 7

    też tak miałam, w zeszłą zimę, to tzw. zimowa deprecha. musisz to przeżyć, wraz z wiosną będzie lepiej ;)

  • madalena

    Oceniono 1 raz 1

    też tak mam czasami a nawet często że śmieje się z koleżankami a tak to mam wszytko gdzieś.

  • malinka25

    Oceniono 11 razy 9

    ehh, w sumie to cie rozumiem.. :/ życie jest cieżkie.. powodzenia

  • selenka89

    Oceniono 4 razy 2

    Miałam Takie Coś Wcześniej Tylko 1 Tydzień... Kumpela Mnie Zaciągnęła Do Sklepu i wszystko się skończyło.. Może Wyjdź Z Jakaś Koleżanka/ Przyjaciółka Do Sklepu,Kina. Kumpela Może Ci Poprawić Humor Naprawdę..
    Współczuje i Pozdrawiam Patrycja :*

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX