News

Prześladowanie w szkole

2010-11-08
A A A Drukuj
shutterstock shutterstock

Spotkaliście się z przemocą w szkole? Zareagowaliście, gdy ktoś chciał kogoś skrzywdzić?

szatynka

 

Czy był ktoś z Was w szkole prześladowany? A wiecie, kochani, że prześladowanie to nie tylko wleczenie się agresywnego osobnika za drugim, ale także ataki psychiczne, które potrafią nas dręczyć bardzo długi okres czasu? To nie tylko wymuszanie rzeczy materialnych czy wręcz ''wchodzenie w paradę'' na każdym kroku, do tego rodzaju ''prześladowań'' można dorzucić obelgi, agresję słowną, a nawet groźby. Widzicie, czasem, a szczególnie tyczy się to dziewcząt, ''młode kobietki'' potrafią krytykować ze względu na hobby, wygląd itd. można to nazwać prześladowaniem - psychicznym. Są chłopcy, na których wywierana jest presja słuchania danego gatunku muzyki, ubierania się w szczególny sposób i do pewnego wieku po prostu ''nie uczenia się''. Tak, właśnie. Jak nazywają chłopca w 5 klasie, który ma bardzo dobre wyniki w nauce? Kujon, konfident (ciekawe czy znają znaczenie tego wyrazu gdyż wątpię). Jak nazywają chłopca, który ubiera się elegancko, modnie, inaczej? A jakże, homoseksualista - gej. Jak traktowane są dziewczyny, które nie mają ''szpanerskich'' ciuchów itp.? Właśnie to chyba każdy wie. Młodzież czasem zapomina, że każdy ma inny sposób bycia, postrzegania świata i wyrażania opinii. Przede wszystkim nie możemy sobie pozwalać na jakiekolwiek rodzaje prześladowań. Znajmy swoją wartość, znajmy cenę swego honoru i godności - nie dajmy się. Wiecie, to jest tak, że jeśli osoba jest słaba psychicznie to nie ma szans - bez pomocy, bez rad, bez wsparcia - zostanie zniszczona przez społeczeństwo, jeśli zaś zaczniemy chociażby udawać ''silnych'' to jest dużo większe prawdopodobieństwo na przetrwanie w tej dziczy zwanej szkołą. Pamiętajmy, że to ględzenie psychologów, pedagogów, nauczycieli zawsze zawiera ziarnko prawdy i czasem warto stanąć i pomyśleć ''czy ja nie jestem pokrzywdzonym?'' bo często jesteśmy zbyt zajęci innymi, by spojrzeć na własne problemy. A warto. Nie każdy jest równy - nie kiedy żyjemy, nie ma co wciskać kitu, nie ma co wmawiać ''sprawiedliwość'', jest jak jest, ale od nas zależy czy ta ''równość'' będzie upadać ku granicy poniżenia czy może do samorealizacji własnych potrzeb? Jeśli jest kłopot, jakikolwiek, nie myślcie ''nie, nie bo oberwę'' to nie ma sensu, wtedy gubimy się w naiwności i próżności, trzeba wstać, otrzepać kolana i brnąć dalej - samemu lub z pomocą. Nie dajcie sobą gardzić.

 

szatynka

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (89)

  • miss_demiselena

    0

    Zgadzam się z tobą, Szatynko! Ja też byłam prześladowana psychicznie, ale z zadowoleniem zauważyłam, że w moim życiu zaczyna się coś zmieniać. Dostrzegłam swoją wartość i zrozumiałam, że warto być sobą, bez względu na wszystko. I innym też to polecam - nie bójmy się wyrażać siebie, bo każdy jest wyjątkowy na swój sposób, a jak otoczenie ma z tym jakiś problem, to ich sprawa. ;) Zawsze można to olać albo komuś zgłosić.

  • rains

    0

    @Vaniney czy ty masz we łbie nasrane, dziecino? Szkoda, że cb tak nie szykanuja w szkole, że się tniesz i masz myśli samobójcze. Jak ta dziewczyna się zabije, to tylko przez ciebie.

  • punisher

    0

    Co do mnie nigdy nie miałem lekko mimo iż ,mam silną psychikę wszędzie są jakieś granice.
    Od początku nawet przed gimnazjum próbowano mnie złamać albo zgnieść lecz ani 1 ani 2 nie zakończyło się powodzeniem. Wytykano mi, że chodzę na okrągło w jednym ubraniu lecz jak już pisałem nie było lekko oczywiście logiczne, że zawsze znajdzie się kilku idiotów którzy z byle gówna zrobią sensację i pośmiewisko. Zawsze starano mi sie wjechać na głowę oczywiście przejmowałem się tymi szykanowaniami i moim zdaniem wolałem chodzić ciągle z nowymi sińcami niż żeby wyśmiewano się ze mnie bo nie stać mnie na to na co stać innych no cóż życie kolorowe nie jest przynajmniej dla mnie a, że ktoś ma wszystko to niech się cieszy bo nie wie jak ma dobrze. Śińce się zagoją ale ślad w psychice pozostanie i nie tak łatwo się go pozbyć. Oczywiście to nie był jedyny powód można powiedzieć, że byłem zagrożeniem dla nich, gdyż nie podporządkowywałem się ich zasadom i nie mogli mnie w żaden sposób złamać. Jako, że jestem wrażliwym człowiekiem postawić się postawię zawsze ale nie potrafię zrobić swoim oprawcom tego co oni robią mnie ponieważ wiem jak to jest ale to nie we mnie tkwi problem. Rada dla WSZYSTKICH w podobnej sytuacji ważne jest, żeby się nie poddać (Co cię nie zabije to cię wzmocni) oczywiście zależy to także od siły psychiki.
    Jeśli ktoś chciał by pogadać o swoich problemach zapraszam na pw

  • punisher

    0

    vaniney aż przykro się czyta twoje posty zastanawia mnie natomiast jedno skoro dręczysz tą dziewczynę od tylu lat zapewne nie raz myślała o samobójstwie i ciekaw jestem czy twoja psychika poradziła by sobie z poczuciem winy gdyby się zabiła wskazując w liście sprawców(dręczycieli) przez które doszło do tego zajścia. Wtedy to ty była byś szykanowana i tobie wjeżdżali by na łeb. Moja rada postaw się w jej sytuacji jeśli ci nie pasuje to po co się wogóle do niej odzywasz podnieca cię to??? Ejakujacja się w tobie wzmaga???
    Więc wyjaśnij mi to uprzejmie;]

  • sagrass

    0

    Ludzie! Jestem z wami. Mam podobny problem już przez 7 lat. Wyzywają, biją, zamykają w toalecie, podstawiają haki itp. Problem w tym, że się im nie umiem postawić. Boję się, że urażę jakiegoś człowieka i będzie się źle czuł tak jak ja teraz. Najczęściej to oni mają kompleksy. Życzę wam, żebyście to przezwyciężyli.

  • 0

    Przez 4 lata dzień w dzień "koledzy i koleżanki" z klasy powtarzali mi jaka to ja jestem brzydka, gruba, beznadziejna. A najlepsze, że kiedy próbowałam im się postawić zawsze to tak przekręcili, że to ja byłam ta zła i to ja dostawałam uwagę. Na przerwach siedziałam sama, wiele razy płakałam w łazience, czy w domu. Tak zniszczyli moją samoocenę, że mimo iż wyrosłam, nadal nie potrafię w siebie uwierzyć. Nawet po 2 latach nie potrafię stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie "jesteś ładna". Dla nich to była zabawa, nic wielkiego, ale dzięki nim myślałam o samobójstwie. Czułam się jak trędowata. Ale w 2 gimnazjum nastąpił przełom i nabrałam pewności siebie. Zaczęłam wytykać im ich wady i błędy, tyrać. Ludzie, których kiedyś z całego serca nienawidziłam stali się w pewnym sensie moimi przyjaciółmi. Wiem, że nie jestem sama, że wiele osób przeżyło to co ja. Nie chcę się więcej użalać nad sobą. Nikomu nie życzę takiego traktowania. Bo to potrafi zniszczyć życie.

  • zjem.cie.karpiu

    Oceniono 2 razy 2

    dzięki elena1. mnie po prostu denerwują tacy ludzie, bo na prawdę wiem, jak to jest być prześladowanym. tyle, że ja nigdy nikomu na to nie pozwalałam. a ta dziewczyna najwyraźniej się boi, bo przecież (podobno) nikt jej nie lubi, jest zastraszona ;/ ja na jej miejscu bym już dawno pocisnęła vaniney, na tyle, żeby nie wiedziała gdzie spierxdalać.

  • elena1

    Oceniono 1 raz 1

    Ja już dodałam swój komentarz do wypowiedzi vaniney. I nie moge uwierzyć że masz aż taki tupet. Wygarnięcie komuś to jest wtedy gdy masz już np. dosyć gdy ktoś cię dręczy a ty znęcasz się psychicznie i nękasz a wiesz że gdyby ta dziewczyna się chodź troche postarała byłabyś co najmniej zawieszona w szkole albo chociaż wynagrodzona naganą od dyrektora albo wychowawcy. i całkowicie zgadzam się z drugą poniższą wypowiedzią poniżej (zjem.cie.karpiu)

  • niku_sia

    Oceniono 1 raz 1

    Mam koleżanke w klasie gdy przyszłam do gim. znałam tylko ją bo była ze mną w podstawówce ,a że nie jest najmniejsza chłopcy ją wyzywali ,z resztą nie tylko oni.Ja ją broniłam bo czułam ,że tak powinnam...Popsułam swoje stosunki z resztą klasy.Gdy ona podlizywała się grupce moich przyjaciółek ,ale jak się dowiedziałam co ona im mówi właściwie od jednej ,przestałam jej bronic straciła wszystkich znajomych ponieważ zadawali się z nią z grzeczności.Jak usłyszałam tekst ''jaką ku**ą jestem , skoro jej bronie'' przestałam ale i tak nie ma najgorzej ponieważ ,i tak załatwiłam sprawe z kolegami...Ale chodzi o to ,że nawet jak chce się komuś pomóc i nie ważne jak będzie się starac druga osoba może uznac cię za debila ,jednego czego jestem pewna to tego ,że więcej nie pomogę temu osobnikowi ;/

  • zjem.cie.karpiu

    Oceniono 3 razy 3

    vaniney to że masz odwagę komuś wygarnąć - ok, wygarnij, ale takie "dręczenie" kogoś, jak to ładnie sama określiłaś, ciągłe nabijanie się, to jest przemoc psychiczna, wiesz? i takim czymś pokazujesz, że to właśnie TY masz problemy, a nie ona. bo wyżywasz się na niej, tylko po to żeby się lepiej poczuć, tak robią osoby które nie radzą sobie z kompleksami ;) a co ona Ci robi, że chcesz jej się tak 'stawiać', he? cieniasem jest osoba taka jak Ty. taka, która myśli tylko o własnej duxpie. nienawidzę takich osób. ja na miejscu tej dziewczyny już dawno bym Ci przyłożyła przez łeb, tak, żeby Ci oko duxpą wyleciało.

  • izah123

    Oceniono 2 razy 2

    vaniney: jestes podłą suką, taką z ktorą niewarto sie kolegowac załoze sie ze to głownie przez ciebie nikt nielubi tej dziewczyny najwidoczniej jej zazdroscisz skoro zalezało ci na tym zeby nikt jej nielubial - nietylko ja tak uwazam ze jestes wredną krową i suką

  • vaniney

    Oceniono 3 razy -3

    dzięęki :* i ja się dobrze czuję.dzisiaj ani wtedy kiedy to pisałam nic nie brałam,haha.ale dziwię się,że kiedy w szkołach jest tak dużo przypadków dręczenia uczniów-akurat na kotku.pl wszystkie dziewczyny są święte.i albo same były dręczone,albo są po prostu przeciwko.wdg mnie to dziwne,ale luzik :D i nie,nie mam żadnych wyrzutów sumienia.no bo wiecie..jeżeli ma się odwagę to umie się komuś wygarnąć i wgl.umie się postawić.a jak nie to jest się cieniasem i tyle.a ja na takich będę patrzeć z góry,wybaczcie :D

  • ajciuusss

    Oceniono 6 razy 4

    mam teraz dosyć dziwną sytuacje. od 1 gim. zakolegowałam się z taką jedną i ,gdy się pokłuciłyśmy i się do siebie nie odzywamy to zaczeła mnie obgadywać z taką Karoliną(taka co się podlizuje jej), namawiać całą klase przeciwko mnie itp. po prostu przeginać! Na szczęście nie wszystkie dziewczyny były po jej stronie! dzisiaj na w-fie była wielka kłutnia między nią i tą Karoliną a mną i 3 dziewczynami... dopiero teraz zdałam sobie sprawe jaka ona jest naprawdę! obgadywała wszystkich i wmawiała różne rzeczy ,gdzie po jakimś czasie zaczełam w nie wierzyć! odgadywała swoją koleżankę ,z którą chodziła od podstawówki... mówiła ,że ta jej koleżanka(chodzimy z nią do klasy) się zmieniła, jest teraz głupia itp. a okazało się ,że ta koleżanka nie chce i nie chciała się z nią kolegować ,bo była wredna itp. ja już wiem jaka jest naprawde!

  • aishiteru

    Oceniono 4 razy 4

    Tak, miałam tak, ale to było już dawno, w podstawówce. To było straszne, nikomu nie życzę czegoś takiego.

  • truskawkooowaa.

    Oceniono 5 razy 5

    do mnie i kumpeli, też się dowaliły takie dwie. nie wiem o co im chodzi, bo nic im nie zrobiłyśmy. jedyne co powiedziałam to 'odsuń się' do jednej gdy stała na przejściu. Teraz cały czas ma jakiś problem - suka.

  • asiula16

    Oceniono 6 razy 6

    vaniney ty się dobrze czujesz???? Jak można tak robić. Ty idź się lecz, bo chyba nie masz zbyt dobrze poukładanie w tej twojej główce...

  • nektarynka123

    Oceniono 3 razy 3

    ja kiedyś miałam taki problem-koleżanka dręczyła mnie przez 6 lat -dobrze ,że nie widujemy się już tak często...:(

  • elena1

    Oceniono 4 razy 4

    zgadzam się z dwoma poniższymi wypowiedziami, jesteś chamska i do tego jak wyraziła się "apple_lovciam" pojebana. Jak byś się czuła na miejscu tej dziewczyny? Nik nie jest idealny ty pewnie też nie jesteś na 100% łądna i mądra a z twojej wypowiedzi wynika że jesteś nie zbyt mądra

  • apple_lovciam

    Oceniono 16 razy 16

    vaniney jesteś wredną krową. Twoje zachowanie jest chamskie i paskudne w stosunku do tamtej dziewczyny. I jeszcze w necie ją wyśmiewasz?! Cóż nie przeklinam ale dla ciebie zrobię wyjątek. JEsteś pojebaną suką!;/

  • vaniney

    Oceniono 34 razy -34

    hahaha.jeżeli dręczeniem jest ciagłe nabijanie się,nie ukrywanie się z obrzydzeniem w stosunku do pojdynczych osób,odbieganie na kilometr z krzykem '... idzie,uciekać!' i tak dalej to chyba od 4 lat[pomimo,że z nią już nawet do klasy nie chodzimy]dręczymy z koleżankami[ale nie tylko,bo przecież chłopacy też się boją tego paskudztwa]taką dziewczynę[dziewczynę?prawdopodobnie jeszcze nie zidentyfikowano co to jest],haha.a ona nigdy na nikogo nie naskarżyła i to jest najlepsze.no i nigdy nie miała koleżanek.dziwne dziecię xD

  • hellokiciara

    Oceniono 2 razy 2

    również nie mam z tym problemów i chciałabym w przyszłości nigdy nie spotkać się z sytuacją związaną z prześladowaniem .

  • marcinex300

    Oceniono 2 razy 2

    Jest u mnie w szkole pewna grupka osób które mnie nie lubią. Ale ja mam ich gdzieś. Phi, mam to gdzieś. Choć zdarzały się takie akcje że łoo. XD Ale teraz jest inaczej, są ludzie którzy mnie lubią i uwielbiają i ci którzy mnie nienawidzą.

  • panibieberovva

    Oceniono 3 razy 3

    Oj byłam . I to bardzo bolało . Byłam głównym tematem do jakichkolwiek prześladowań . Zawsze siedziałam w szkole sama, nikt ze mną nie przesiadywał przerw . Nikt nawet nie zamienił słowa . Czasami zdarzały się takie akcje, że zostałam uderzona . Przedtem bałam się swoich rówieśników ( 4 lata temu ) i nawet tego nie zgłosiłam nauczycielowi . Teraz mogę tylko powiedzieć : mam wyjebane !

  • aletoja

    Oceniono 6 razy 6

    Owszem , prześladowały nas 2 dziewczyny [ najpierw mierzyły nas , potem doszło do rękoczynów , szarpały moją kumpelę ] Powiedziałam sobie miarka się przebrała i powiedziałam to pani pedagog , a ona wzięła je na rozmowę i nas też . sprawa skończyła się tak , że dostały naganę od dyrektorki i wezwały rodziców . Teraz jak nas widzą to nawet kontem oka nie zerkną na nas :) TAKŻE MOJA RADA ' JEŻELI DRĘCZY WAS KTOŚ - ZGŁOŚ TO NAUCZYCIELOWI LUB RODZICOM " :))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX