Skomentuj:
Komentarze (41)
-
;///
-
Tak, u nas też nauczyciele tak niesamowicie motywują do egzaminu na koniec gimnazjum, że aż się miło na sercu robi -.-
-
ja mam taką od infy-normalnie idzie się powiesić.. praktycznie nic nie wytłumaczy, a potem stawia pały jak ktoś nie umie jej odpowiedzieć ;//
-
ja ma taką facetke od historii <żal>
-
nom, niektórzy nauczyciele są na prawdę wredni :// najlepiej takich to wysłać na księżyc. Np. dzisiaj na technice (mamy strasznego faceta, kiedyś go nawet kopną prąd!) dałam mu zeszyt do sprawdzenia, a on do mnie : że ja złą 8 piszę, że odległość litery Y od kratki zeszytu nie jest prawidłowa, że powinno być 5 mm odstępu!! :P czy to jest normalne, ja sie pytam! :// i takiego to bym wydlala w kosmos, bo jak u niego jaksas dobra ocene dostac :P
-
nienawidzę takich nauczycieli.
-
ja też niecierpie,matma jest okropna ,chociaż fiza gorsza :/
-
ja nie mam lapszego matematyka ! ;)
-
moja nauczycielka od matmy jest okropna.
-
riley- uwierz mi, ze jezeli nie masz dobrego wykladowcy, ktory Ci nie wytlumaczy tematu, to tego nie zrozumiesz. zapisalam sie na korki i juz jest troche lepiej :)w gim mialam dobre oceny z matmy, wystarczy, ze zmieniano mi nauczycieli srednio 2razy na semestr w liceum :/ i tu wcale nie wchodzi w gre lenistwo, bo wcale nie jest fajnie dostawac banie ze spr :/
-
dzieki wielkie za odpowiedz! :) tak, my ciagle ja prosimy, a ta do nas od matolow heh ale nic, trzeba zacisnac zeby i kuc do skutku :) jeszcze raz dzieki ;*
-
To współczucie. U nas nie ma takich nauczycieli. Chyba, że fizyka. Ostatnio pani nie mogła mówić, była chora. Mimo to, przyszła do szkoły. Mówić nie mogła, więc oczywiście Madziunia czytała temat i dyktowała do zeszytu. Na następnej lekcji zadania, a nikt nic nie rozumie. Tłumaczyła nam jeszcze jedną lekcję, już niektórzy , ale tylko NIEKTÓRZY wiedzieli, o co chodzi. Zadań nie zdążylismy zrobić, bo pani musiała sobie przejść do nastepnego tematu. Nie wiem, jak ja napisze część przyrodnicza. Większośc z was jest określona - human albo przedmioty ścisłe. Ja matmę np. umiem, ale przedmioty przyrodnicze....nienawidze ich!
-
nas tez ciągle dołują =.="
-
Jetsem w 3 gimnazjum i też nasza baba od polaka ciągle nas dołuje że jak nie zaczniemy się uczyć to nie skończymy szkoły i nie napiszemy dobrze egzaminu czyli tym samym nie dostaniemy się do szkół średnich ;/
Wiem to jest masakra i znosimy to już 3 rok od 1 klasy -
my mamy kolesia od matmy ma tempo przerabiania takie że my dalej w połowie pierwszego rozdziału siedzimy a on ma 8 lekcji....
-
masakra, moja nauczycielka już w drugiej klasie gimnazjum gada nam o maturze. że jesli nadal bedziemy tak sie uczyć to nie zdamy . ; /
-
Maskara . Posłuchaj kotka ;] .
-
moja nauczycielka od matmy jest nawet spoko
-
A i jeszcze jedno, do wszystkich humanistów, którzy buntują się przeciw obowiązkowej matmie- czemu polski też jest obowiązkowy (pytanie retoryczne)? Matematyka uczy logicznego myślenia i nawet humanistą jest ono potrzebne.
-
Dobrze, że matura z matematyki powróciła- jednak obcięcie kilku matematycznych zagadnień z programu LO wcale nie było dobre- zwłaszcza dla studentów matematyki.
Nie masz się co bać matury- to nic strasznego i w gruncie rzeczy wcale nie jest taka trudna, a matematyka podstawowa na zeszłorocznej maturze, był to najprostszy egzamin- co prawda osobie po maturze łatwo mówić.
Co do straszenia nauczycielki nie przejmuj się tym- moja sorka od wosu mówiła, że nie zdam go na rozszerzeniu, a ja zdałam go bardzo dobrze:). Udowodnij nauczycielowi, że potrafisz matematykę i nie bój się matury- jeśli podejdziesz do tego na poważnie, zdasz bardzo dobrze.
-
Nasz matematyk też wgl.nie umie tłumaczyć na dodatek jak mu powiedzieliśmy że nie umie uczyć tzn.jedna dziewczyna to powiedział do niej że rodzice przychodzą do szkoły.
-
my mamy spoko matematyczkę. nie zadaje nam prawie wgl zadań domowych, a jak prosi kogoś do tablicy to zawsze pomaga w rozwiązaniu zadania :D
-
dla mnie matura z matmy to przesada. i to nie jest tak, że się chcę się uczyć, ale powinno się zrozumieć, że różni ludzie mają do różnych rzeczy predyspozycje. mi do matematyki zdecydowanie ich brakuje, i serio, nie sądzę, że większość tego, czego się na niej uczymy nam się super przyda, jeśli swe życie wiążemy z humanistycznymi, a tak jest w moim przypadku. totalna głupota. niestety - szkoła to szkoła. i wydaje mi się, że innego wyjścia, jak zawarte w tej poradzie, niestety nie ma.
-
Mamy to samo! Nasz matematyczka nienawidzi nas bo jesteśmy humanistami! Kiedy jesteśmy przy tablicy to nie wolno się zastanawiać i kazda pomyłka to obraza jej godności!!
-
"a to nie nasza wina, ze nie rozumiemy matmy!" - a niby czyja to wina? Po prostu nie chcieliście się uczyć. Ja aktualnie chodzę do pierwszej liceum, również o profilu humanistycznym. Nie cierpię matmy, ale jako, że się uczyłam to zawsze wiem co i jak trzeba robić. Jedyny problem to to, że mój umysł jest umysłem humanistycznym, który gorzej rozumuje logicznie, a lepiej abstrakcyjnie. Tak więc oczywiście matma idzie mi dużo gorzej niż innym osobom, ale na pewno wysarczająco dobrze, aby zdać podstawową maturę z matmy.
-
biedna...ja umiem matme, ale mamy nauczyciela który też wykłada na studiach i daje super-trudne zadania, których nie ma w podręczniku... więc patrząc na moje oceny... jestem noga.. ;) ale z próbnego gim miałam 36/50 wiec.. jest ok...
-
matma to dla mnie czarna magia...
-
Nie lubię matmy :/
-
ja nie cierpię matmy...
-
żal a ja też nie cierpię matmy
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/9/11785/z11785499D,Najlepszy-serial.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/4/11794/z11794124D.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/7/11770/z11770787D,Najlepszy-serial.jpg)







