News

Kotkowy kącik porad

2010-10-11
A A A Drukuj
dziewczyna na łące shutterstock

Odpowiadamy na Wasze pytania :)

olga_l

 

Hej :) Pisze do Was z pewna sprawa, a mianowicie jestem w klasie maturalnej, human. Niestety, musimy pisać obowiązkowo matmę i tu pojawia się problem, gdyż nasza "kochana" pani profesor ciągle nas dołuje, już od 1 klasy, ze nie zdamy matury, ze jesteśmy matołki, robi ciągle kąśliwe uwagi, chamskie teksty i miny, na dodatek nie tłumaczy nam prawie w ogóle tego, co bierzemy na lekcji :/ a to nie nasza wina, ze nie rozumiemy matmy! Nie możemy nic z tym zrobić ani się poskarzyć komuś, bo ona ma wielkie wpływy w szkole i bylibyśmy skończeni. Buu

thrin

wątek na forum

 

Witaj!

 

Klasa maturalna to przeważnie rok niezłego stresu i wielu emocji. I oczywiście nauki, nauki i jeszcze raz nauki. Nauczyciele starają się jak mogą i jak potrafią. Oni naprawdę chcą żeby wszyscy uczniowie w klasie zdali egzamin dojrzałości. Problem tylko w tym, że każdy z nich ma na to swoje sposoby, według nich najlepsze. Podejrzewam i że pani profesor wierzy że takie uwagi Was zmotywują do pracy. Szczerze mówiąc trudno o zmianę zachowania u takiej profesorki. W jej mniemaniu zapewne robi wszystko, żeby Wam pomóc. Niestety takie zachowanie działa na nielicznych (i tak już mocno zestresowanych egzaminem) uczniów. Co robić? Przede wszystkim, jeśli czegoś nie rozumiecie, prosić do skutku żeby nauczycielka wytłumaczyła. Spokojnie i grzecznie powiedzieć, ze temat jest niezrozumiały dla całej klasy i bardzo chcielibyście pogłębić swoją wiedzę. Możecie też poprosić wychowawczynię, by porozmawiała z matematyczką, aby więcej czasu poświęcała na dokładne omówienie tematu lekcji. Możecie też zaangażować klasowego prymusa z matmy do udzielenia Wam "korepetycji". A kąśliwe uwagi? Cóż, pozostaje potraktować je jako część charakteru nauczycielki. Może myśli, że tylko w taki sposób może zmotywować do nauki urodzonych humanistów? Pozostaje ostro wziąć się do nauki w domu, w swoim rytmie i starać się żeby brak sympatii do nauczycielki nie przełożył się na niechęć do przedmiotu.

 

Pozdrawiam!

 

olga_l

 

Jeśli coś Cię nurtuje, potrzebujesz pomocy - napisz na forum KLIK

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (41)

  • momo.

    0

    Tak, u nas też nauczyciele tak niesamowicie motywują do egzaminu na koniec gimnazjum, że aż się miło na sercu robi -.-

  • xzofijax

    0

    ja mam taką od infy-normalnie idzie się powiesić.. praktycznie nic nie wytłumaczy, a potem stawia pały jak ktoś nie umie jej odpowiedzieć ;//

  • malinka25

    Oceniono 2 razy 0

    nom, niektórzy nauczyciele są na prawdę wredni :// najlepiej takich to wysłać na księżyc. Np. dzisiaj na technice (mamy strasznego faceta, kiedyś go nawet kopną prąd!) dałam mu zeszyt do sprawdzenia, a on do mnie : że ja złą 8 piszę, że odległość litery Y od kratki zeszytu nie jest prawidłowa, że powinno być 5 mm odstępu!! :P czy to jest normalne, ja sie pytam! :// i takiego to bym wydlala w kosmos, bo jak u niego jaksas dobra ocene dostac :P

  • thrin

    Oceniono 1 raz 1

    riley- uwierz mi, ze jezeli nie masz dobrego wykladowcy, ktory Ci nie wytlumaczy tematu, to tego nie zrozumiesz. zapisalam sie na korki i juz jest troche lepiej :)w gim mialam dobre oceny z matmy, wystarczy, ze zmieniano mi nauczycieli srednio 2razy na semestr w liceum :/ i tu wcale nie wchodzi w gre lenistwo, bo wcale nie jest fajnie dostawac banie ze spr :/

  • thrin

    Oceniono 2 razy 2

    dzieki wielkie za odpowiedz! :) tak, my ciagle ja prosimy, a ta do nas od matolow heh ale nic, trzeba zacisnac zeby i kuc do skutku :) jeszcze raz dzieki ;*

  • hilary_fanka

    Oceniono 3 razy 1

    To współczucie. U nas nie ma takich nauczycieli. Chyba, że fizyka. Ostatnio pani nie mogła mówić, była chora. Mimo to, przyszła do szkoły. Mówić nie mogła, więc oczywiście Madziunia czytała temat i dyktowała do zeszytu. Na następnej lekcji zadania, a nikt nic nie rozumie. Tłumaczyła nam jeszcze jedną lekcję, już niektórzy , ale tylko NIEKTÓRZY wiedzieli, o co chodzi. Zadań nie zdążylismy zrobić, bo pani musiała sobie przejść do nastepnego tematu. Nie wiem, jak ja napisze część przyrodnicza. Większośc z was jest określona - human albo przedmioty ścisłe. Ja matmę np. umiem, ale przedmioty przyrodnicze....nienawidze ich!

  • pauline_demi

    Oceniono 1 raz 1

    Jetsem w 3 gimnazjum i też nasza baba od polaka ciągle nas dołuje że jak nie zaczniemy się uczyć to nie skończymy szkoły i nie napiszemy dobrze egzaminu czyli tym samym nie dostaniemy się do szkół średnich ;/
    Wiem to jest masakra i znosimy to już 3 rok od 1 klasy

  • urszulka2691

    0

    my mamy kolesia od matmy ma tempo przerabiania takie że my dalej w połowie pierwszego rozdziału siedzimy a on ma 8 lekcji....

  • lady_cat

    0

    masakra, moja nauczycielka już w drugiej klasie gimnazjum gada nam o maturze. że jesli nadal bedziemy tak sie uczyć to nie zdamy . ; /

  • zuta

    Oceniono 2 razy 2

    moja nauczycielka od matmy jest nawet spoko

  • pingwin

    Oceniono 5 razy -1

    A i jeszcze jedno, do wszystkich humanistów, którzy buntują się przeciw obowiązkowej matmie- czemu polski też jest obowiązkowy (pytanie retoryczne)? Matematyka uczy logicznego myślenia i nawet humanistą jest ono potrzebne.

  • pingwin

    Oceniono 2 razy 0

    Dobrze, że matura z matematyki powróciła- jednak obcięcie kilku matematycznych zagadnień z programu LO wcale nie było dobre- zwłaszcza dla studentów matematyki.
    Nie masz się co bać matury- to nic strasznego i w gruncie rzeczy wcale nie jest taka trudna, a matematyka podstawowa na zeszłorocznej maturze, był to najprostszy egzamin- co prawda osobie po maturze łatwo mówić.
    Co do straszenia nauczycielki nie przejmuj się tym- moja sorka od wosu mówiła, że nie zdam go na rozszerzeniu, a ja zdałam go bardzo dobrze:). Udowodnij nauczycielowi, że potrafisz matematykę i nie bój się matury- jeśli podejdziesz do tego na poważnie, zdasz bardzo dobrze.

  • sandrolaxd

    Oceniono 2 razy 2

    Nasz matematyk też wgl.nie umie tłumaczyć na dodatek jak mu powiedzieliśmy że nie umie uczyć tzn.jedna dziewczyna to powiedział do niej że rodzice przychodzą do szkoły.

  • aggg

    Oceniono 1 raz 1

    my mamy spoko matematyczkę. nie zadaje nam prawie wgl zadań domowych, a jak prosi kogoś do tablicy to zawsze pomaga w rozwiązaniu zadania :D

  • jane_

    Oceniono 5 razy 3

    dla mnie matura z matmy to przesada. i to nie jest tak, że się chcę się uczyć, ale powinno się zrozumieć, że różni ludzie mają do różnych rzeczy predyspozycje. mi do matematyki zdecydowanie ich brakuje, i serio, nie sądzę, że większość tego, czego się na niej uczymy nam się super przyda, jeśli swe życie wiążemy z humanistycznymi, a tak jest w moim przypadku. totalna głupota. niestety - szkoła to szkoła. i wydaje mi się, że innego wyjścia, jak zawarte w tej poradzie, niestety nie ma.

  • chocolatediet

    0

    Mamy to samo! Nasz matematyczka nienawidzi nas bo jesteśmy humanistami! Kiedy jesteśmy przy tablicy to nie wolno się zastanawiać i kazda pomyłka to obraza jej godności!!

  • riley

    Oceniono 5 razy -1

    "a to nie nasza wina, ze nie rozumiemy matmy!" - a niby czyja to wina? Po prostu nie chcieliście się uczyć. Ja aktualnie chodzę do pierwszej liceum, również o profilu humanistycznym. Nie cierpię matmy, ale jako, że się uczyłam to zawsze wiem co i jak trzeba robić. Jedyny problem to to, że mój umysł jest umysłem humanistycznym, który gorzej rozumuje logicznie, a lepiej abstrakcyjnie. Tak więc oczywiście matma idzie mi dużo gorzej niż innym osobom, ale na pewno wysarczająco dobrze, aby zdać podstawową maturę z matmy.

  • platyna

    0

    biedna...ja umiem matme, ale mamy nauczyciela który też wykłada na studiach i daje super-trudne zadania, których nie ma w podręczniku... więc patrząc na moje oceny... jestem noga.. ;) ale z próbnego gim miałam 36/50 wiec.. jest ok...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX