Skomentuj:
Komentarze (86)
-
Zgadzam się z KOTKIEM
:) -
U mnie kocenie to seria zdażeń : 1. Starsi pokazują Ci zapałkę i pytają co to. 2 wszyscy odpowiadają, że to zapałka ( :D ) 3. Starsi łamią zapałkę na pół i pytają co to 4. Ktoś odpowiada pół zapałki .. i tak do milimetra .. i tym trzeba mierzyć np. hol :( ile takich milimetrów ci wyszło odejmujesz zera z końca i tyle dostajesz `lep` w plecy .. :( MAm starsze rodzeństwo więc wiedziałam, że na początku trzeba odpowiedzieć : MOJA MIARKA .. i nic nie mierzysz nie zostajesz bita :) Moim zdaniem to taki rodzaj inicjacji i to nic złego. U nas w szkole to `bicie` to tylko pogłoska :)
-
Drogi kotku chodzę do klasy pierwszej gimnazjum i jest w mojej klasie pewien chłopak który mi się podoba ale on pewnie mną się nie interesuje co robić???
-
niby sie mówi ze powiedz rodzica bla bla bla ale same dobrze wiecie {te osoby które sie znają} ze tak tylko wywołacie prawdziwe piekło , jeżeli ktoś jest odważny moze powiedziec jakąs docinke typu wezz ogarnij dziewczyno co ty z sb robisz albo poprostu je olać gdy chodzą za tobą po szkole i wołają kici kicin jezeli będziesz udawać ze nie słyszysz nie dasz im tej satysfakcji ale wiem ze nie łatwo tak poprostu nie reagowaćale musimy to jakos przetrwać. ;]
-
ja jestem w 5 klasie ale umiem ci pomóc. Mam koleżąnke w twoim wieku i w jej szkole kocenie oznacza spuszczenie wody w kiblu tzn moczą jej głowe w kiblu :( myśle że powinnaś powiedzieć o tym mamie a nie nauczycielowi (no chyba że sytuacja robi się niezręczna).Mama może i ci pomoże albo nie ale jak ci nie pomoże bo porozmawiaj z koleżankami albo coś albo z kolegami którzy cię obronią i ciągle chodź z kimś a po szkole niech np. tata po cb przyjedzie ;/ pozdrowionka ;*;*;*
-
no to masz problem ;/
unikaj tych lasek ja np jak kogoś chce uniknąć to jak idzie to ja uciekam w inną stronę xd -
Ja też teraz chodzę do 1 gimnazjum i u nas dyrektorka darła się na drugo i trzecio gimnazjalistów że pomazali markerami pierwszoklasistą bluzy. Mnie na szczęście nie "skocili" ; D
-
Co do pierwszego problemu to najlepiej jednak znaleźć sobie jakiegoś sprzymierzeńca - zaprzyjaźnij się z kimś, wtedy będzie raźniej. A te dziewczyny z 3 klasy są głupie. Sama jestem w 3 klasie i ode mnie nikt tak nie straszy nowych ludźi w szkole. Dobrze w sumie by było powiedzieć nauczycielowi jak naszej klasie troche dokuczały dziewczyny to nauczycielka nam pomogła. Zauważyłam, że starsze dziewczyny dręczą tylko dziewczyny które uważają za"dobry" towar na znajomą. To taki test sprawdzenia. I tak zazwyczaj na słowach się kończy bo to puste frajerki, które nie mają co robić.
-
idź z rodzicami. niczego się nie bój.
-
jak byłam w pierwszej klasie jakaś fajna dziewczyna do mnie podeszła i narysowała mi łapkę na ręce 8DDD. teraz jestem w 3 klasie, ale nikogo nie skociłam, mnie to nie bawi. :d oczywiście chłopcy czekali na to żeby biedne dzieci maltretować, nie przypominało to otrzęsiń, więc zareagowałam. mnie się tam boją, więc spoko. nie spuszczaj przy tych laskach głowy tylko je olej. a jak coś ci zrobią idź do dyrektora i mają przesrane :)
-
pisanie na ręku ' kot ' to nie jest kocenie :) może po prostu te dziewczyny chcą Was nastraszyć bo uważają , że jak są z 3 klasy to szkoła jest ' ich ' najlepiej to olej je : ) a co do dziewczyny która została skarbnikiem to posłuż się radą kotka ; d
-
Ja byłam już chyba z 3 albo nawet 4 razy skarbnikiem ! Maskra ! I nie chcę już nigdy więcej ;P
-
momo! widze ze masz podobna sytuazje do mnie:P chociaz nie powiem- nie zamierzam az tak calkiem wszystkiego zwalac tylkoo na skarbnika tamtego.
-
Też jestem skarbnikiem, ale na szczęście u mnie w klasie jest dwóch, więc ja mam zamiar się obijać.
Co do tego kocenia, to pamiętam, że jak ja byłam w pierwszej gim to było tylko "kici kici", parę osób wymalowali, ale za ich zgodą. W gimnazjum do którego teraz chodzę w ogóle nie ma czegoś takiego jak kocenie, a szkoda szczerze mówiąc c; ale oczywiście takie "kocenie" o jakim opowiada xbadgirlx to już nie jest "etap przejścia" tylko zwyczajne znęcanie się. -
Ja też jestem skarbinikiem, jak narazie zapłaciły dwie osoby. Tak czy siak wychowawczyni będzie miała pretensje do tych którzy nie zapłacili a nie do skarbnika, więc milka13 nie martw się bo tak chłopacy którzy nie płacą na klasowe będą mieli opieprz od wychowawczyni (tak przynajmiej jest w mojej klasie)
-
kur.a ile tu tych gliterowskich dzieci neo . o.O
-
u mnie to kocenie polega tylko na 'kici , kici ' i to tez tylko pare osob przez pierwsze 2 dni .
-
byłam skarbnikiem - nigdy więcej! :D całą kasę zgubiłam xD
-
nie martw się, udawaj luzaka lub badz sobą, one nie mają ci prawa nic zrobić jak przechodzisz bok nich to pokazuj ze masz to w nosie
-
U mnie rok temu chyba kocili tylko raz chłopaka. Ale i tak osoby które by tylko próbowały mają załatwione wyrzucenie ze szkoły. Skarbnikiem tez byłam ;p nie jest źle . ale prawda chłopaki żadko są chetni to płacenia xD
-
jak ja byłam w 1gim (teraz jestem w 2) to 3 dziewczyny z 3 klasy chciały mnie pobic nawet nie wiem za co.. więc wkurzyłam się i podeszłam do ich i spytałam się jasno co do mnie mają.. a te odrazu zaczeły mnie przepraszam i teraz mnie się boją xd ;D
-
Ja chodzę do szkoły dla kujonów, więc kocenia raczej nie ma. Szczytem są przepychanki kujonków, wierzcie mi, bardzo zabawnie to wygląda.
-
też jestem skarbnikiem i też pierwszy raz- nie martw się, będzie dobrze
-
Jak ja poszłam do I gim.to na pierszaków na korytarzach wołali kici,kici i niektóry chłopakom robili spłuczkę czyli zaciągali ich siłą do ubikacji dawali głowę pod kran i odkręcali wodę,robili to tylko dwóm co najwyżej trzem chłpoako z każdych pierwszych klas,a dziewczyny tylko wołały kici,kici i to niektóre a w I LO do której chodzę od września nic podobnego nie było.
-
eh u mnie w gimnazjum nie ma czegoś takiego jak "kocenie", a jeśli zdarza się taki "przypadek" to od tego mamy ochronę a w dalszych konsekwencjach ma On naprawdę duuże kłopoty.
-
Jeśli tak się te szmaty zachowują pokaż że jesteś silna a jeśli sprawa wygląda beznadziejnie powiedz rodzicom, wychowawcy czy pedagogowi i niech interweniują. A ja tam skarbnikiem nigdy nie byłam i nie chcę być
-
hmm u mnie nie było takiego strasznego kocenia:P
-
co do rad to sie zgadzam. ;] 1. u mnie w szkole tez jest cos takiego jak kocenie tyle ze polega ono na malowaniu na twazach innych dzieciakow roznych wzorkow mazakami.. mi nic nie robiom bo ja zadaje sie z najfajniejszymi ludzmi z klasy 2. bylam kiedys skarbnikiem i wiem ze to nic łatwego dobra rada;)
-
Jeśli chodzi o to pierwsze to nie daj się, jeżeli starsze dziewczyny zobaczą, że jesteś silna to dadzą ci spokój. Ale jeśli nie potrafisz to idź z tym do wychowawczyni i wyjaśnij jej to i powiedz, że boisz się, że będzie jeszcze gorzej.
Jeśli chodzi o to drugie to byłam skarbnikiem 3 lata pod rząd i za każdym razem był ten sam problem, ze nie chcą płacić. Pogadaj z nim, że muszą zapłacić, ale jak to nic nie da to poproś wychowawczynie o pomoc. -
ja też tak uważam jak inni pisali, i przy okazji zapraszam na mojego bloga polecam:) http://www.glitery.pl/polecam,rodzynekx3
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/9/11785/z11785499D,Najlepszy-serial.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/4/11794/z11794124D.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/7/11770/z11770787D,Najlepszy-serial.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/4/11778/z11778044D,Najlepszy-serial.jpg)





