Skomentuj:
Komentarze (61)
-
MGMT mają bardzo ciekawe brzmienia. i to mi się podoba. z początku wszystko wydawało mi się bardzo chaotyczne, ale teraz wszystko zlewa mi się w jedną całość. chyba moją ulubioną piosenką jest "Song For Dan Treacy". muzyka kojarzy mi się z bajką "Billy i Mandy". :D
-
oo ! świetne ! Takie... świeże ;]
-
ups, Flash Delirium*
-
to jedna z kilku płyt wydanych w tym roku, obok nowej TDW i Kate Nash, na którą czekałam z taką niecierpliwością. po Flash Delirum zaczęłam się nastawiać psychicznie na to, że cała płyta na pewno z łatwością nie przejdzie, ale to nie było wcale niefajne, wręcz przeciwnie ;p moje tajne notatki mówią, że po pierwszym przesłuchaniu Congratulations wszystko było dla mnie ładne, piękne, ale bardzo chciałam, żeby znalazł się tam jakiś 'wymiatacz' - mimo, że jestem zwolenniczką tej drugiej części OS (ja ludzi jednak nie rozumiem - jakiej GORSZEJ, przepraszam bardzo?), brakowało mi tam jakiegoś drugiego Time To Pretend. teraz, po kilkunastu/dziesięciu przesłuchaniach wiem, że byłby to duży błąd ze strony MGMT, bo na tej płycie po prostu wszystko do siebie tak ładnie pasuje, że ten upragniony na początku wymiatacz psułby efekt. i to bardzo. podsumowując - jestem zachwycona, oby tak dalej. i kocham w nich to, że lubią i nie boją się pokazać fuck'a tym wielkim gwiazdkom i iść sobie pod prąd, na przekór wszystkim ;D
-
uważam, że bardzo dobrze zrobili, nagrywając taką płytę. bardzo się z tego cieszę ;d spodobała mi się od razu, urzekło mnie piękno tego bałaganu, po prostu. tego po prostu nie zrozumie ktoś, kto lubi mieć wszystko podane jak na tacy. 'siberian breaks' to mistrzostwo.
-
przesłuchałam kilka piosenek, żadna mi się nie podoba. rzecz gustu.
-
chyba muszę posłuchać tej płyty jeszcze kilka razy. słuchałam już ze dwa, może trzy i nic nie zrozumiałam. pierwsze odczucia miałam (mam) dokładnie takie jak jane_ napisała na początku.
-
Cóż... Nie znam zespołu, ale chyba zapoznam się z jego twórczością. Ujął mnie teledysk powyżej, jest szalony. : )
-
mgmt mnie drażni. Nie wszystko mi się podoba, ale szanuje ich momentami szaloną wizję artystyczną. Recenzja jest dobra, ale nie mogę się zgodzić z tym, że oni odrzucili mainstream. Moim zdaniem stworzyli sobie tyle psychofanek po premierze pierwszej płyty, że mogliby nagrać nawet trip-hop pomieszany z reggae, a i tak one kochałyby ich nad życie, tworzyłyby ołtarzyki i rzucały bielizną na scenę.
-
najlepsze to flash delirium, siberian breaks, it's working i brian eno.
-
chyba jestem jakimś wyjątkiem, bo piosenki spodobały mi się w momencie, kiedy zaczęłam ich słuchać. tak od razu. słyszałam w swoim życiu lepsze, ale te też są dobre.
-
nie znam i nie lubię ;]
-
lubię tylko jedną ich piosenkę. xD
-
honey_ serio? kurde internet jest zakłamany... ;] no ale właśnie coś mi nie grało przecież razem studiowali... no ale dzięki dobrze wiedzieć ;D
-
nie lubię ich.
-
słownie jedna. faktycznie, niezbędność.
-
emotikonki niezbędne.
-
większość dobrych płyt trafia do człowieka dopiero po kilku przesłuchaniach;) przyznaję, że większość z piosenek na tej płycie mnie drażni, ale kocham 'congratulations' i 'flash delirium' chociaż też na początku mi się nie podobały.
-
Wiesz, kiedy pierwszy raz przesłuchałam ten album, jedyne, co mi chodziło po głowie, to (przepraszam za brzydkie słowo) 'Matko, co za szit.' Jazgot, patologia, jakaś kompletna pomyłka, przedwczesny żart primaaprilisowy. Tym na pewno nie powtórzą sukcesu 'Oracular Spectacular'. A potem w sugestiach na YouTube miałam 'Siberian Breaks'. Kliknęłam, w sumie chyba nawet przez przypadek. Dostałam dreszczy, zaniemówiłam. Przesłuchałam album jeszcze raz - mistrzostwo. To, co od pierwszej sekundy do ostatniego akordu 'Congratulations' powodowało u mnie odruch wymiotny nagle stało się moim ulubionym albumem. Wszystkie piosenki są oryginalne, dopieszczone, perfekcyjnie złożone, chociaż moim faworytem pozostanie utwór 'Siberian Breaks' - dwanaście minut, osiem różnych melodii. Piosenka niby o surfowaniu, a jednak ma ona głębsze znaczenie. Jak ocean. Cała płyta jest jak ocean, brudna na powierzchni, a pod wodą toczy się niesamowite życie. I właśnie, żeby zrozumieć tą płytę, trzeba zanurkować. Albo wręcz przeciwnie - nauczyć się surfować po tym całym burdelu. MGMT wybrali to drugie. I chwała im za to.
-
nie chce mi się czytać xD
-
spoko . xd
-
lol :d . *whistle, delirium, wiele.
-
najbardziej lubię siberian breaks, i found a whitle, someone's missing i flash delrium. płyta jest świetna, niestety, wile osób twierdzi, że MGMT to gwiazda jednego hitu. 'Boże, co oni tym razem brali?' - haha :d teraz w wywiadzie z nme mówili, że już nic nie biorą c: @ave Andrew 27, Ben 28.
-
Bardzo ich lubię.
-
Świetna ta piosenka! ;D
-
Słuchając jej raz pierwszy zaczęła mnie boleć głowa. Masa dzwięków, masa jęków. Przesłuchałam raz, drugi - pokochałam. Moi znajomi się śmieją, jedyne co od nich słyszę to "Duplo, hahaha!". Miło, że się od tego oderwali.
-
ich muzyka jest taka.... kojąca.
-
tfu tfu nieświadomość
-
łaaa, oni są zajebiści.! c:
-
Ben miało być z dużej
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













