shutterstock
To problem stary jak szkoła. Czy jest choćby jeden uczeń, który z czystym sumieniem może powiedzieć że nigdy, przenigdy nie ściągał?
W polskiej szkole czasem zdarza się i tak, że choć nauczyciele oczywiście generalnie są przeciwni ściągom, to czasem zerknięcie do koleżanki uchodzi nam płazem, albo kończy się jedynie ostrzeżeniem. Ale już na przykład w USA, ściąganie na egzaminie jest traktowane bardzo surowo, jak oszustwo i grozi nawet wyrzuceniem ze szkoły. Uczniowie, widząc zrzynającego kolegę sami informują o tym nauczyciela!
A jak jest u nas? Są tacy uczniowie, którym zdarza się to sporadycznie, a są tacy, którzy wręcz wyspecjalizowali się w tym procederze. Ci ostatni dokładnie wiedzą, jakie dany nauczyciel ma zwyczaje i jaki rodzaj testów stosuje. Ich strategia obejmuje nawet wiedzę, w której ławce najkorzystniej usiąść, aby móc bezkarnie ściągać.
U niektórych "specjalistów" lenistwo sięga Zenitu - nie chce im się nawet produkować swoich ściąg, najchętniej je kserują, pomniejszają notatki (cudze!), nawet ich nie przeglądając przed lekcją. A ostatecznie denerwują się tylko jednym - żeby nie zostać przyłapanym ze ściągą w ręku. A w kwestii rodzajów ściągawek ich pomysłowość nie zna granic. Na ławce, na ręce, na plecach kolegi, na długopisie, w piórniku. W grę wchodzi też zerkanie do kolegi, albo podłożenie gotowca, czy spisywanie wprost z zeszytu lub podręcznika - wszystkie chwyty dozwolone, byle się trzeba było się uczyć!

Są też uczniowie, którzy twierdzą (nie bez odrobiny racji!), że materiału ze wszystkich przedmiotów jest taki ogrom, szczególnie, jeśli zbliża się koniec semestru i nauczyciele wymagają naprawdę wiele, że nie sposób całego opanować. I wtedy, od czasu do czasu, wspomagają się nielegalnymi "pomocami naukowymi". Kiedy robi się niebezpiecznie? Kiedy wiadomość o sprawdzianie nie wywołuje w nas myśli "oj, trzeba będzie się pouczyć", a jedynie "oj, czas zrobić ściągi"!
Jest i kolejna grupa uczniów, która ściągi robi chętnie i dużo, przed każdą klasówką, ale nie korzysta z nich. Po prostu robienie ściąg jest dla nich najlepszym sposobem na powtarzanie materiału. Czasem nawet biorą ze sobą ściągi na klasówkę, bo to dodaje im pewności siebie, ale nie muszą z nich korzystać. I to jest chyba najlepszy sposób "ściąganie"!
Zdarza Wam się ściągać?
Zobacz także:
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
leal.1 10.05.10, 17:15
Czasem coś tam pościągam ale to rzadko. ;)
-
ja_ 06.05.10, 20:48
pewnie że się zdarza,ale staram się jak najmniej,nie lubię ryzykować
-
kajar 30.04.10, 22:10
zdarza się;)
-
bibi4 28.03.10, 12:27
ja zawsze ściągam.. chyba że się nauczę, ale to bardzo bardzo rzadko
-
wariatkaaa 22.03.10, 19:55
Ojj ja też za często ściągam już tyle mam sposobów, że ahh...xdd :D
-
mrs_watson 14.03.10, 16:04
Ja ściągam często, zdecydowanie za często;p
-
kiki97kiki 07.03.10, 10:53
ja tak samo jak Venieq_. To raczej ode mnie ściągają.
-
werka1996014 24.02.10, 13:48
Ja ściągam tylko na 1 przedmiocie bo z niego nic nie kapuje..;]
-
roulette 22.02.10, 20:29
ściągam tylko na przedmiotach, z których jestem słaba. z resztą robię ściągi, bo wtedy mi łatwiej do głowy wszystko wchodzi;D
-
venieq_ 22.02.10, 18:43
ja ściągam od czasu do czasu , bo to raczej ode mnie ściągają xd.
-
martys14 20.02.10, 14:53
Zdarza się ściągnąć od czasu do czasu. Zależy na jakim przedmiocie i w jakiej klasie. Osobiście uważam że jednak żadna ściąga nie zastąpi wiedzy . ;)
-
bomboladaada. 20.02.10, 13:35
ściągaa . ?pewniee ale najlepszy sposób to zrobić wrażenie kujonki i wtedy można zżynać .. :d u nas w klasie ściagi robi 2 osoby i daje reszcie a każdy tylko zmienia słowa i jest git ; ***na historii nie da się do dyra łazi po klasie i nie daje ściągac ; ///
-
ewelina0254 18.02.10, 19:04
Ściągam często.
-
syll_483 17.02.10, 13:42
virginia. no jest tam wszystko :P moze troszku nieczytelne ale jest xD
-
virginia. 16.02.10, 22:19
no tak syll_483 a gdzieżby inaczej ;p tam jest wszystko ;*













