News

Muzyka indie - historia

27.04.2009 15:00
A A A Drukuj
Chcesz dowiedzieć się czegoś o muzyce indie? Przeczytaj!

 

Trudno jest scharakteryzować gatunek muzyki, jakim jest indie. Sama nazwa etykietki, pochodzi od angielskiego słowa independent, co oznacza niezależny. Określenie to narodziło się we wczesnych latach osiemdziesiątych w Wielkiej Brytanii, gdzie zaczęto kompilować listy przebojów właśnie z muzyką niezależną. Początkowo figurowały na niej zespoły wywodzące się ze sceny punkowej, klasyfikowane jako indie na podstawie tego, że swoje dokonania wydawały w małych, niezależnych wytwórniach płytowych. Później termin indie został kojarzony z formą rocka, jaka znajdowała się na tych listach. Najważniejszymi przedstawicielami indie rocka lat osiemdziesiątych byli: The Jesus And The Mary Chain, The Smiths czy The Stone Roses. Te grupy spowodowały powstanie brit popu i shoegaze. W Wielkiej Brytanii całość sceny alternatywnej określa się jako indie.

 

 

 

 


W Stanach Zjednoczonych indie wyłoniło się z hardcore'u i punk rocka alternatywnego. Dawnej, przypisywano miano indie grupom, które w swoich utworach przemycali wiele brudu i przesterowanych gitar, w stylu Sonic Youth. W latach dziewięćdziesiątych indie przedarło się do głównego nurtu dzięki wybuchowi mody na grunge. Zdobyło popularność, przez co pojawiło się wiele zespołów nastawionych tylko na cele komercyjne - sukces, sławę i pieniądze. Tym samym termin indie stracił swoje dawne znaczenie, a zaczęto nim określać zespoły w jakiś sposób zakorzenione w starej tradycji tego nurtu.

 

 

 

 


Po koniec lat dziewięćdziesiątych i w późniejszych latach zaczęło powstawać wiele zespołów poruszających się w stylistyce indie rocka. Zaczęły się, tzw. Garage Revival, Post-Punk Revival, scena Dance-Punk i Indie Folk. Przewróciły one świat muzyki do góry nogami, a do dziś wykonawcy tych stylów są cenieni i słuchani.


Cała droga dzisiejszego indie zaczyna się pod koniec lat dziewięćdziesiątych w Nowym Jorku, gdzie powstali The Strokes, którzy zrewolucjonizowali rock, zostając inspiracją dla wielu następnych zespołów. Byli świeżym powiewem powietrza.

 

 

 


Do tej samej sceny, do której zaliczani są Strokesi, należą The White Stripes, Pingeon Detectives, The Vines, Kings of Leon czy Black Rebel Motorcycle Club, The Libertines, Yeah Yeah Yeahs i The Raveonettes. Każdy z nich, choć oznaczony jedną etykietą, wnosił coś nowego do muzyki. Franz Ferdinand kazali dziewczynom tańczyć, Placebo pozwalało na bycie emocjonalnym, Editors bawili się w Joy Division, Arctic Monkeys zostali uznani za najważniejszy obecnie zespół. The Cribs gwarantowali świetną, rock'n'rollową zabawę, Kaiser Chiefs byli wspaniale ironiczni, Interpol to kolejni spadkobiercy Joy Division, a znowu The Wombats śpiewali o tym, by do tych depresyjnych utworów tańczyć. The Kooks byli dla dziewczynek. Kiedy triumfy odnosiła gitarowa wersja indie, zaczęto w ten sposób określać także muzykę elektroniczną, którą powołali do życia Klaxons. Po ich sukcesie mogliśmy posłuchać muzyki takich geniuszy jak Foals, czy Shitdisco, albo Late of The Pier, MGMT. A indie stali się nawet The Prodigy.

 

 

 


Muzyka niezależna ciągle się rozwija, cały czas dzieje się w niej coś nowego. Nie ma możliwości, aby wymienić wszystkie zespoły, wszystkie podgatunki. Bo indie reprezentują zarówno młodzież z glowstickami, jak Hadouken!, jak i rockowe królowe - Pj Harvey. Nie sposób sklasyfikować takiej ilości muzyki. Mimo wszystko, można czerpać wiele przyjemności z obserwowania tej sceny, która zdaniem niektórych jest sztuczna i nie powinna istnieć.


W tym roku będziemy mieli możliwość obejrzeć większość zagranicznych reprezentantów sceny alternatywnej w Polsce. Moim zdaniem, opłaca się wybrać na któryś z koncertów.


Jane

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (73)

  • brian_molko_fan

    Oceniono 3 razy 3

    Kocham Placebo! To genialny zespół, który gra świetną muzę.
    Dla niektórych mogą się wydawać idiotyczni, lecz to ich odmienność sprawia, że są boscy, wspaniali, wogóle ah oh eh xd AVE BRIAN!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz -1

    interpol nie jest indie, no blagam.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    i nastąpił koniec

  • jane_

    0

    powiem w ten sposób. to jest wielki skrót mojej pracy semestralnej. indie to jest rock alternatywny, można postawić między nimi znak równości i nic się nie stanie. kwestia nazewnictwa. ;q na końcu artykułu napisałam, że istnieje jeszcze wiele rodzajów indie. i wiem, co to indie pop, a wombaty mi nijak tam nie pasują. są jednak hm bardziej zadziorni niż taka amy. nie ma indie rapu, a ten undergroundowy nie ma nic wspólnego z tym nurtem, chyba, ze mówimy o grime. wiem, co oznacza revival, i wiem, że był to powrót do korzeni, poza tym o nowości piszę na początku notki, jeśli chodzi o revivale, to tylko u strokesów tak bardzo to zaznaczyłam. i nie chciałam żeby to było na czasie, nie obchodzi mnie to. I tak się skałada, że PJ to moja guru, i nie sądzę żeby wielkim problemem było napisanie 'j' z małej literki. pozdrawiam również.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    i tak, to jest jeden komentarz, to długie na dole, tylko podzielony na dwie części. pzdr, k.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    Ty w artykule opisałaś głównie indie rock, podając to jako muzykę indie, ale to tylko szczegół (: No i jeszcze jedno, powracając do tego, że zaznaczasz jakoby indie było przełomem, nowością - jest to raczej powrót do korzeni. Nie bez powodu nazywa się to Revival (co oznacza odrodzenie). I nawet Arctic Monkeys, chociaż ostatnio był wokół nich wielki szum, nie są jakąś szczególną nowością - w takim sensie, że nie wprowadzili wielkiego przełomu, są oryginalni tak samo jak setki innych zespołów, które nigdy się nie wybiją (sama słucham AM, i bardzo ich lubię, więc nie piszę tego ze złośliwości, naprawdę... (: ). Ale artykuł mi się podobał, idzie do nas teraz (gł. z Wielkiej Brytanii) moda na indie, więc w sumie jest to artykuł 'na czasie' (nawiązując do jakiegoś tam komentarza na dole) XD A, i PJ Harvey, nie Pj Harvey, ale podejrzewam, że to po prostu literówka (; pozdrawiam, kiwi.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo fajny artykuł, ale wydaje mi się, że troszkę wyolbrzymiasz (żeby nie było, też słucham indie, i nie chcę przyczepiać się na siłę ^^'), bo piszesz, jakby indie było jakimś wielkim zwrotem w historii muzyki, przełomem... tak naprawdę nie jest to aż taka wielka rewolucja, jak np. lata '60, Beatlesi, Nirvana i grunge czy punk. Owszem, jest trochę nowości, ale indie wyrasta m. in. z rocka alternatywnego, jest to bardzo podobna stylistyka, z tym, że indie po prostu odseparowało się od mainstreamu. Poza tym pamiętajmy, że istnieje nie tylko indie rock, ale też indie pop (np. Kate Nash, Amy Macdonald, The Wombats - akurat TW to pop-rock), indie folk (który wymieniłaś) czy nawet rap, określany często jako 'underground hip-hop'.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    uwielbam Kaiser Chiefs. Zanim wstawicie minusa posłuchajcie piosenek: everyday i love you less and less i never miss a beat (może spodobają się wam ;p )

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy -2

    a gdzie the kooks?

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy 3

    arctic monkeys, the kooks, KOCHAM !

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    kongs of leon i mgmt to jest zajeee kocham uwielbiam nie moge sie bez nich obyc

  • jane_

    Oceniono 2 razy 2

    yeah yeah yeah elektroniczni? wydali trzy płyty, z których tylko its blitz jest troszkę elektroniczna. oni to jest jak najbardziej indie, alternatywa. ;q Interpol to też indie. wyżej jest napisane, że było coś takiego, jak post-punk revival, co należy do indie. a jeżeli są porówniwani do joy division, to widocznie do nich podobni są. i to słychać, może to nie jest 'brzmią identycznie jak JD', ale coś w tym faktycznie jest.

  • fuck.the.rumors

    Oceniono 4 razy 0

    ale moment. Yeah Yeah Yeahs to nie jest Indie... Też to kocham, ale to nie jest Indie. To chyba muzyka elektroniczna, prawda ? no i Interpol, Interpol Indie ? Lol?

  • fuck.the.rumors

    Oceniono 5 razy 3

    Bezgranicznie kocham Indie. Ahh w tym roku mnóstwo zajebistych zespołów w Polsce! Franz Ferdinand <3. The Kooks. <3 Arctic Monkeys <3 Editors! Oczywiście jeszcze Kings of Leon i MGMT, aż trudno wszystkie festiwale obskoczyć, by je zobaczyć ;( Ahh INDIE RZĄĄĄĄDZI <3

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    dobra, moze tutaj mi wreszcie ktos wyjasni co niby Interpol ma wspólnego z JD, bo ja tego nie slysze

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy -5

    blee. t6

  • sliwka

    Oceniono 3 razy -3

    indie jest super:) słuchjam od pewnego czasu, np. myslovitz i pigeon detectives

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    aa już jest:> <33333334243534.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    a mgmt? <3

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Kings of Leon Świetni są!

  • mellow

    Oceniono 9 razy 7

    Kings of Leon *__* O mój Boziu. Uwielbiam ich.

  • loove_miley

    Oceniono 17 razy -17

    Nie znałam ich, nie znam ich i jakoś nie chce mi się tych filmików oglądac :/ Tak jakoś się wole trzymać na czasie xD

  • decoy

    Oceniono 7 razy 7

    Kings of Leon i MGMT kocham...Arctic Monkeys, Kaiser Chiefs, The Kooks uwielbiam. Cieszę się, że wkońcu doczekałam się jakiegoś ciekawego artykułu. xD

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 8 razy -6

    FORUM O SADZE ZMIERZCHU - http://www.xxtwilightxx-forum.wxv.pl

  • jane_

    Oceniono 1 raz 1

    co do white lies. nie wiem, czy mogę, najwyżej 'wyżej' mnie zabiją xd razem z tym Kotek otrzymał też artykuł o nich. więc nie wiem, czy się ukaże, to chyba zależy, czy mnie będą jeszcze chcieć. a Kotek kiedyś już wspominał o farewell to the fairground właśnie.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    czemu nikt nie wspomina o White Lies ??? To przecież też poniekąd indie... polecam (farewell to the fairground-świetna piosenka)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 6

    łał, no prosze kotku, jak się chce to się potrafi. tak myslę, że moglibyscie się przerzucić z demiów lovatów, majli cyrusów i dżonasów na indie, bylibyście oryginalni, a w polsce chyba nie ma jakiejś fajnej strony poświęconej tylko indie. zauważyłam, że już dawniej was te tematy korciły, pisaliście o kumce olik, itp... a stronek z plotusiami dla nastolateczek jest miliard.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 3

    a cóż to? nic w tym artykule o demi lovato,miley cyrus,jonasach?? brawo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX