Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Choć za oknem pogoda temu zaprzecza, nie daj się zwieść - wiosna tuż, tuż! Jeśli wierzyć prognozom, kwiecień powinien być już naprawdę wiosenny i ciepły. Wkrótce więc zrzucimy kurtki, ciepłe swetry i pokażemy światu więcej ciała.
Właśnie - po zimie zwykle mamy dość...bladego ciała. Nogi i ręce w kolorze mąki nie wyglądają zbyt dobrze. Muśnięta słońcem skóra zawsze wygląda atrakcyjniej.
Jednak na przychylność słońca, póki co, nie ma co liczyć...Solarium, ze względu na swoje szkodliwe działanie na skórę, to też nie najlepszy pomysł. Co zatem zrobić, żeby nie straszyć białymi łydkami? Oczywiście sięgnąć po odpowiednie kosmetyki. Samoopalacze, balsamy i kremy brązujące mogą dać naprawdę fajne efekty! Nowoczesne preparaty nie zostawiają plam, a odcień opalenizny jest bardzo naturalny. Trzeba je jednak umiejętnie stosować, żeby uniknąć niepożądanych efektów.

Jak obchodzić się z różnego rodzaju koloryzującymi kosmetykami?
1. Dobierz odcień do naturalnego kolorytu swojej skóry - choć kusi Cię natychmiastowy efekt, to - jeśli jesteś jasną blondynką, nie sięgaj po kosmetyk dla śniadych dziewczyn, w przeciwnym razie uzyskany kolor będzie wyglądał nienaturalnie
2. Wybierz preparat, który dobrze się rozprowadza - na rynku dostępne są kosmetyki o różnych konsystencjach - żele, kremy, balsamy, ale także bardzo lekkie mleczka i pianki, które świetnie się wchłaniają
3. Na początek, spróbuj balsamów nadających delikatny brązowy odcień (Ziaja, Johnsons, Nivea, Dove) - są delikatniejsze i łatwiejsze w zastosowaniu, idealne na początek wiosny
4. Zacznij od zrobienia peelingu, który wygładzi skórę i usunie martwy naskórek, dzięki czemu preparat koloryzujący równomiernie się wchłonie. Pamiętaj, żeby dokładnie osuszyć skórę
5. Na następujące miejsca- łokcie, kolana, czoło tuż przy linii włosów, brwi oraz wokół ust nałóż wcześniej warstwę kremu nawilżającego - unikniesz w ten sposób plam
6. Pozwól, aby preparat dokładnie się wchłonął, nie ubieraj się od razu ani nie kładź do łóżka, jeśli stosujesz kosmetyk wieczorem
7. Podczas "opalania" twarzy nie zapominaj o nasmarowaniu szyi - unikniesz efektu maski
8. Po zastosowaniu koniecznie dokładnie umyj ręce wodą z mydłem!
9. Jeśli jednak zdarzy Ci się jakaś ciemniejsza plama - spróbuj zetrzeć ją mleczkiem do demakijażu. Wybielające działanie ma także sok z cytryny
10. Nie przesadzaj - najładniej wygląda lekko muśnięta kolorem skóra - jeśli chcesz osiągnąć taki efekt, zmieszaj odrobinę samoopalacza z kremem nawilżającym lub balsamem do ciała - dobrze się rozprowadzi i da naturalny efekt!
Lubicie się opalać?
Zobacz także:
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
19patunia10 30.03.09, 18:41
a ja sobie po kilka razy w roku z rodzicami jestem w ciepłych krajach więc po co mi te samoopalacze?
-
paulinajonas505 29.03.09, 18:17
nie lubię samoopalaczy:)
-
karolincia12194 22.03.09, 14:33
ja tak jak większośc osób-wolę tradycyjne metody!
-
-
-
ewaaa665 21.03.09, 08:26
a ja mam takie pytanie czy to prawda że od solarium wychodzą piegi????
-
justyna746 21.03.09, 08:17
ja wole tradycyje metody, zaczekam do kwietnia i poopalam się, ja to kocham. nie chce niszczyć se skory samoopalaczami
-
klaudia96 20.03.09, 21:35
Opalać się nie lubię. Jestem zbyt niecierpliwa .
-
-
-
aniaz8 20.03.09, 20:29
Lepiej jeździć do jakiś czas na Hawaje ;)
-
amorek 20.03.09, 20:19
JUż mam mleczko samoopalające Jonsons...od dziś sie zaczne smarować i dzięki za rady Kotku:**
-
amorek 20.03.09, 20:20
ja mam ciemną karnację więc szybko i łatwo sie opalam ale po zimie mam wyblakłą skóre
-
-
mellow 20.03.09, 19:43
Opalać się nie lubię. Jestem zbyt niecierpliwa :) Te wszystkie samoopalacze są beznadziejne. Już wolałabym używać balsamu brązującego ;)













