News

Złamane serce - jak je leczyć?

06.09.2008 11:15
A A A Drukuj
shutterstock shutterstock
Wakacje to czas uniesień i przelotnych miłości. Przeważnie nie warto się w nie angażować, ale czasami inaczej nie można. Co robić, gdy złamane serce boli, gdy wakacje już się skończą?

 


Znasz to uczucie? Ziemia usuwa się spod nóg, oczy zalewają łzami, świat zaczyna wirować, czujesz się, jakby ktoś brutalnie wyrwał Cię z cudownego snu o ciepłych krajach wprost w mroźny, zimowy, ciemny poranek? Stało się. ON z Tobą zerwał. Żal miesza się z wściekłością, smutek z tęsknotą. Nie możesz sobie znaleźć miejsca, chodzisz w starym dresie i płaczesz w poduszkę?

 


Dość! Mamy co najmniej pięć sposobów, żeby to doświadczenie nie tylko Cię nie złamało, ale wniosło do Twojego życia coś pozytywnego.

 

1. Daj sobie czas.

 

Czas na rozmyślania, wspomnienia, czytanie Jego listów miłosnych do Ciebie i oglądanie wspólnych zdjęć z wakacji nad morzem. Płacz przy Waszych piosenkach i przytulaj do Jego koszuli. Ale uwaga! Wyznacz sobie "deadline", dzień, w którym ogłosisz koniec rozpaczania! W tym dniu zamknij wszystkie pamiątki w kuferku wspomnień i od tej pory na Jego wspomnienie tylko się uśmiechnij, z nadzieją na to, co jeszcze wspaniałego w życiu Cię czeka!

 

2. Przypomnij sobie o starych znajomych.

 

Wieczory z tylko NIM w kinie? Romantyczne spacery o zachodzie słońca? Wspólne łażenie po górach i wypady do klubu? Zaniedbałaś swoich starych znajomych? Po Twoim kolejnym wykręcie przestali dzwonić? Koniecznie to napraw! Wybierz się na wycieczkę rowerową ze swoją paczką, idź na ploteczki przy kawie z przyjaciółką! Daj się wciągnąć w wir życia towarzyskiego - baw się, śmiej, tańcz...i miej oczy szeroko otwarte...;)

 

3. Skoncentruj się na sobie.


Chodząc w głową w chmurach i myślami zaprzątniętymi problemem "co ja dziś włożę na randkę?", ciężko się skoncentrować na zajęciach. Łatwo było opuścić kurs angielskiego na rzecz spontanicznego spaceru?
Zawaliłaś ostatni test? Nie rozumiesz o czym mówi wykładowca? Koniecznieto nadrób, zajmiesz myśli, a wyniki szczerze Cię ucieszą!

 

4. Bądź wściekła!


Tak! Masz do tego prawo! Jak On mógł Ci to zrobić? Wyładuj swoją agresję! Spokojnie, nie na nim oczywiście! Nie daj mu tej satysfakcji! Biegaj, krzycz, śpiewaj na całe gardło! Zagraj w kosza z bratem, a
najlepiej zapisz się na karate - poprawisz kondycję, wyładujesz się, poznasz nowych ludzi. Umięśnieni faceci...mmmm...

 

5. Rozpieszczaj siebie!


Bądź dla siebie dobra. Relaksuj się. Kąpiele z olejkami, pachnące balsamy, ulubiony zapach, nowy ciuszek, pyszna wiosenna sałatka. Romantyczna komedia, na która On w życiu by z Tobą nie poszedł, rundka po sklepach w przyjaciółką, nowa fryzura? To sprawdzone babskie sposoby na poprawę nastroju. Podaruj sobie dzień dobroci dla siebie - zobaczysz, poczujesz się świetnie, nabierzesz blasku, obok którego trudno będzie przejść obojętnie męskiej części ludzkości.

 

I o to chodzi!

 

Od Kotka: Dobrych rad udzielała Olga - laureatka konkursu "Dzień Dziecka z Nici"

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (59)

  • martax33

    0

    a co ja mam powiedzieć zabujałam sie ostro w chłopaku, on powiedział dla swojego kumpla i dla mojej koleżanki że ja mu sie podobam , w niedziele wieczorem koleżanka mi powiedziała że ja mu się podobam, ale ma dziewczynę ;/////////////////////// jestem caly czas załamana smutna itp.. ku*wa w sobote ide z koleżanką się naje*ać .. ; /

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    Byliśmy ze sobą pół roku a on nagle powiedział ze mnie nie kocha na początku nie chciało mi się żyć ale i tak go dalej kocham i nie mogę o nim zapomnieć pomóżcie!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 1

    Przez 4 lata nie rozstawaliśmy się dłużej jak na dzień (z wyjątkiem rocznego pobytu w szpitalu). Miłość od pierwszego wejrzenia wszystko super pięknie. Rodzice, znajomi, wszyscy traktowali nas jak małżeństwo. Teraz ona wyjechała, od czasu kiedy kupiła bilet zaczęło mi odbijać co chwile mi się zmienia nastrój, raz jestem na fali a za minute na krawędzi. Jeszcze w ten sam dzień kiedy wyjechała zdążyłem z nią zerwać, choć wcale tego nie chce ona też nie. Stale mam migreny, nie mogę nic przełknąć. Gdzie się nie spojrzę to ją widzę i znowu dół. Te rady z góry? Nie ma czasu żeby go sobie dać, znajomi też wyjechali, w głowie mam takie tornado że nie potrafię się na niczym skupić, wściekły na siebie jestem, nie mam jak się rozpieszczać nie ma na tym świecie nic czego bym chciał poza jej bliskością. Tylko dla niej przeszedłem ciężką chorobę, wygrałem ze śmiercią a teraz tego żałuję. Jak na ironię przez 10 lat modliłem się żeby zejść z tego świata, wszystko mnie tu w...a, a potem ją poznałem i świat nagle zamienił się w raj na ziemi. Ale w tym czasie moje modły zostały wysłuchane, byłem już jedną nogą w grobie, ale wyszedłem z tego i co? Wraca stare życie, a ja znowu palę, niedługo znowu zacznę się modlić. Bóg ma poczucie humoru że hej. Ten świat jest genialny aż chce się człowiekowi żyć. Pozdrawiam wszystkich tutaj. PS. poproszę o telefon do jakiegoś dobrego psychologa tibishark@gmail.com

  • radek999

    Oceniono 2 razy 2

    myślicie że to takie łatwe ja wiem kiedy dziewczyna jest w jakimś nastroju a inni chyba nie

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    Chłopaki nie zauwazaja naszych uczuc :(((

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 6

    dziewczyny tez zrywaja... i potrafia byc baaardzo okrutne... ;-(

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    Mówi sie ze najskuteczniejszym lekarstwem jest zakochanie sie w kims innym. Ale żeby to było takie proste :(

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Im bardziej kochasz tym bardziej boli rozstanie. Tym bardziej jak wiesz co straciłes. I niestety najskuteczniej leczy rany czas. A kolejne dni na poczatku zerwania to katastrofa.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    Ja wspinam się na drzewo i tam rozmyślam.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    ja terz pojechalam na kolonie i on terz tam byl tylko ja mnialam 12 lat a on 15 na karzdej zabawie prosil tylko mnie do tanca az wkoncu pewnego dnia musialo sie to stac przyszla curka kierownika tej calej koloni i mierzkala obok mojego pokoju na zabawie karzdy prosil ja do tanc bo mniala mini spudniczkie muj sie nie skusil ale na nastepnej zabawie weszlam do sali a on zawsze czekal przy zdwiech tym razem go nie bylo ja weszlam w tlum i wteddy musialo sie to stac zobaczylam jego jak znia tanczy ten taniec gzdie sie ocieraja ja bylm zla i podeszly do mnie kolerzanki pocieszaly mnie i on d mnie podszedl i powiedial ze zemna zrywa to mu powiedzialam ze jescze go zdradzi i poszlam do swojego pokoju z moimi kolerzankami kilka dni pozniej on zobaczyl na korytarzu jak ona caluje sie z innym ze to byl juz ostatni dzien koloni to podszedl do mnie i mi powedzial ze mnialam racje ze jeszcze go zdradzi ale gdy juz mnie sie pytal czy zgadzam sie na to czy moge z nim... nagle zawolala go mama on odszedl a ja juz nigdy wiecej nie zobaczelam.:((

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 1

    smutek to połowa życia

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 11 razy 11

    Gdy pojechałam na trzy tygodniowe kolonie,na początku nie znałam wielu osób.Gdy tak wszystkich obserwowałam zauważyłam chłopaka ... był chyba najfajniejszym kolesiem z całych kolinii.Na szczęście mój dobry qmpel z klasy też tam był i znał tego chłopaka !! Oczywiście zapoznał mnie z nim ;D potem zaczęlismy ze sobą gadać.Z żadnym kolesiem nie rozmawiało mi się tak dobrze jak z nim.Gdy tylko byliśmy w pobliżu ja patrzyłam się na niego,on cały czas na mnie patrzył,widziałam wtedy te jego głębokie spojrzenie ... na nikogo tak nie patrzył jak na mnie.Pisaliśmy do siebie w nocy i robilismy z siebie zgnity ^^. Pewnego razu poprosił mnie o chodzenie,ja bez chwili zastanowienia zgodziłam się ... chodziliśmy ze sobą i bylismy na prawdę szczęśliwi,ale pewnego dnia on ze mną zerwał,nawet nie wiem czemu ... na początku myślałam ze dla innej dziewczyny,ale potem wypytałam jego kumplów i moje koleżanki,o okazało się że to nie z tego powodu ... Nie mogłam się z tym pogodzić ... Ja próbowałam tych rad ... one mi nic nie dały ... moze iinym pomagają,lecz mi nie... on jest ze mna w kazdej minucie mojego życia ... nie mogę przestac o nim mysleć.To boli ... ;(

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    jaaa no . fajne to :((

  • hana_chan

    Oceniono 7 razy 1

    dAWAJ WIECEJ TAKICH RAD BEDE SIE STARAC COS Z TYM ZROBI ALE oN ZAWSZE BEDIE U MNIE NA PIERWSZYM MIEJSCU KOCHAM GO... I ON MNIE TEZ... ALE NIE MOZEMY BYC RAZEM.... BO MIESZKA 200KM Z TAD

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 4

    Już nie macie co dodawac-rady na złamane serca-ludzie są tacy głupi że to czytają i piszą że te rady są fajne....W jakim kraju my żyjemy?!

  • poli

    Oceniono 18 razy -8

    Fajne rady jak ktoś złamie mi serce to skorzystam ;)

  • hana_chan

    Oceniono 7 razy 3

    "Łzy to krew duszy" pozdro dla laski ktora to napisała... ja mam dokładnie to samo strasznie kocham chłopaka i chce do nieho wrocic ale nie moge....... bo mieszka bardzo daleko ode mnie zal zal zal zal zal zal

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 3

    Najlepiej wyjść z domu na długaśny spacer. Na zawód miłosny działa rada Liona: NIE SIEDŹ W DOMU! Ot co!

  • ashley_original

    Oceniono 6 razy 0

    No tak ale to takie chwilowe sposoby.W pamięci on zawsze zostanie,o tym pierwszyn zreszta tak jak o zadnym sie zapomniec nie da.(Ja jeszcze nie miałam chlopaka i sie z tego ciesze mimo ze bym chciala);p.

  • senna

    Oceniono 9 razy 3

    osobiście nie znosze kiedy to chłopak zrywa ;((

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 2

    do gość,która prosiła o radę:myślę,że zależy to od tego o którym najbardziej myślisz,z którym masz najlepsze wspomnienia,z którym się częściej kontaktujesz i kiedy ciepło ci na sercu,kiedy rozmawiasz przez telefon czy gg.minimalne znaczenie ma także to który jest przystojniejszy :).który jest lepszym kompanem i który patrzy na ciebie z miłością...to wszystko

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 2

    Myszka
    to nie działa.... "Łzy to krew duszy" ja juz tej "krwi" straciłam tak wiele a na myśl o nim i takiego powodu dla którego sie roztaliśmy cały czas płacze i nie moge tego pojąć...Na lekcjach nie kontaktoje wszystko mi zwisa a wtym roku czekają mnie Egzaminy.. z nim nauka wydawała sie przyjemnością nawet jak go przy mnie nie było to zawsze umiał mnie rozśmieszyć a dni płyneły tak przyjemnie.... tak tesknie zrobiła bym wszystko aby wrocic do niego........ te rady mi nie pomogły....

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 8 razy 4

    jest mi tak źle:( on mnie kochał ja starciłam swoją szansę:( a teraz ma tą swoją głupią anie...........;( co mam zrobić mineło już 5 miesięcy a to nie mija:(

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 9 razy 5

    To nie pomaga ;/ To juz przeszlo miesiac ;/ A on i tak istnieje w kazdej minucie mojego zycia:(:*

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 15 razy 9

    te rady nie pomagaja.... najlepszy sposob to "wielki kubel lodow czekoladowych" i smutne piosenki o milosci...;*

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 10 razy -4

    ja na kolonii zabujałam się w dwóch chłopakach... jeden był w moim wieku a drugi o 3 lata starszy... i okazało się że jeden i drugi sie we mnie buja :) i do końca kolonii a tak że po niej miałam dylemat którego by tu wybrać... własnie dzisiaj mija miesiąc od naszego zoztania... ale trochę się kontaktujemy ja nie na gg to na fona... jakoś leci... ale ciągle nie weim którego wybrać... :/ doradzicie...??? :D

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 8 razy 6

    Mi jakos nie przeszlo od 21 czerwca caly czas o nim mysle nawet jak poznalam innego ale ja i tak mysle o oni, on zawsze bedzie mial szczegolne miejsce w moim sercu..:)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 5

    a jeśli po półtora roku nadal nic nie pomaga? czuje, że to był ten jedyny.. wiem to..
    ale tylko dla mnie. on nie daje mi szans.
    byliśmy razem, w dodatku bardzo mocno związaliśmy się emocjonalnie, kochaliśmy się.. i nagle przestał się odzywać, zapadł się pod ziemię; zaczełam po pewnym czasie sprawdzać wszystkie szpitale.. kiedy wreszcie go znalazlam usłyszalam tylko 'to nie tak jak myślisz', nic więcej. do tej pory nie wiem co mam o tym mysleć i chyba dlatego nie potrafie o nim zapomnieć..
    co mam robić? ;(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX