Skomentuj:
Komentarze (112)
-
wiem, że to może odbiec deliktanie od tematu, ale- bardzo chciałabym umrzeć w wieku 27 lat. takie moje marzenie nr2 zaraz po zostaniu muzykiem.
-
Ja tam prowadzę Klub 23. Nawet nie trzeba umrzeć. Starczy być wiecznie młodym i raz zagrać z Aerosmith, Alphaville albo ze mną.
-
ale oni sami sie zabili!
przeciez to narkotyki, alkohol i samobojstwo! -
naukowcy i naukowcy!!! w tym świecie nie wszystko da się naukowo(jak ja nie znoszę tego słowa!!!) wytłumaczyć!!! niech się przymknął z tymi swoimi teoriami na temat świata!!! oni tak naprawdę nic nie wiedzą choć połowa ludzi na świecie mówi im że są najmądrzejsi!!! A to nieprawda, oni gów*o wiedzą!!! klub 27 to coś niezwykłego, coś czego nie da się tak po poprostu wytłumaczyć... niech dadzą listę muzyków zmarłych po 27 roku życia i co??? i 9/10 tych muzyków to będą ludzie nie znani a do klubu 27 należa najlepsi. i to nie przypadek że umarli oni w wieku 27 lat bo śmierć to nigdy nie jest przypadek!!!
-
Fakt, jest tyle piosenkarzy którzy nie umarli w wieku 27 lat. Ale ten klub nadaje tym ludziom urok. Napewno właśnie przez ten klub długo o nich nie zapomnimy. O bosz... a oni mówią o trybie życia?! To nie ma z tym nic wspólnego. Ci ludzie przez ten klub są wyjątkowi. Niepokoi mnie tylko jedna rzecz. Że piosenkarze mogą specjalnie umrzeć w tym wieku aby należeć do tego niezwykłego klubu ale przecież nie o to chodzi aby się wszyscy zabijali. Ja nie wiem ale może ktoś byłby zdolny się zabić? Jak się bierze narkotyki to wszystko jest możliwe...
-
najlepszy klub o jakim słyszałam.
-
Kurt Cobain... moja miłość
-
Jak są tacy cwani to niech podadzą listę tych co nie zmarli w wieku 27 lat, założę się że 90% z nich są mało znani lub też nie osiągnęli tak wiele. Naukowcy i ich głupie teorie, niech się zajmą tworzeniem nowych technologii itd a nie zbieranie kasy za głupie gadanie.
-
No właśnie co niby udowodnili? Klub 27 składa się z najlepszych muzyków, którzy dużo wnieśli do życia innych osób. Owszem byli inni ale nie umarli w wieku 27 lat. Artyści z klubu 27 będą zapamiętani bardziej niż kto inny.
-
tere fere. Nie widzę żeby coś udowodnili. a o ile się nie mylę kocie, to do klubu 27 zalicz asię zmarłych w i przed 27 rokiem życia.
-
Ja nie wierzę.
-
I co oni niby udowodnili? Klub27 składa się najlepszych artystów, koniec, kropka. Nikt tego nie podważy
-
to niesamowite, ale uważam, że zbieg okoliczności.
-
ja delej wierze w klub 2, są w nim najlepsi i pewnie tak zostanie dopóki jakaś denna gwiazdka nie umrze w tym wieku x d, ale śmierc to nie przypadek..
-
niesamowite jest to, że tak utalentowane osoby zmarły w tym samym wieku...
-
Chociaż może jest wielu muzyków którzy umarli w zupełnie innym wieku więc to może mit?!!
-
Ja wierzę w Klub 27.
Nie wiem dlaczego ale jakoś tak ale może dlatego że mój brat jest wielbicielem Janis Joplin, Jimi'ego Hendrixa czy Kurta Cobaina. -
Ale musicie przyznać - intrygujący przypadek.
-
wierzę w klub 27.
-
Moim zdaniem jest coś niezwykłego w tym klubie. Może to, że byli naprawdę utalentowanymi muzykami, że wkładali w swoją pracę dużo wysiłku. Ale tylko niektórzy mogą dostrzeć tą niezwykłość...
-
I kolejna afera.
-
Ja nie wierzę w ten cały klub, ktoś sobie tak wymyślił i ludzie uwierzyli ! Żal!!
-
nie do końca rozumiem co oni udowodnili, bo to, że przyczyną śmierci wielu muzyków był "ich tryb życia i skłonność do zażywania narkotyków" wiemy i tego, że w latach 1956-2007 zmarło wielu muzyków w wieku 20-30 lat też można się domyślić. na pewno wielu artystów umiera ogólnie w wieku 20-30 lat, ale także wielu tych najbardziej znanych i cenionych odeszło akurat mając lat 27 i to jest właśnie ten dziwny przypadek, którego szanowni naukowcy wcale nie wyjaśnili. mimo wszystko, tworzenie jakiś legend, klątw, według których zdolni muzycy odchodzą w określonym wieku, jest idiotyczne. np. Kurt Cobain, o ile się nie mylę, sam przyznawał się do tego, że chciałby umrzeć mając 27 lat, więc w tym, że właśnie w tym wieku popełnił samobójstwo, jest także zamiar, nie tylko tzw. klątwa. a przede wszystkim jest mnóstwo świetnych muzyków, którzy zmarli w innym wieku lub nadal żyją. John Lennon, Freddie Mercury, David Bowie, Slash czy chociażby Chopin albo Mozart! wiem, że muzyka Nirvany jest nastolatkom bliższa, ale z całym szacunkiem, Mozart jednak to był prawdziwy geniusz, umarł młodo, ale na pewno nie zaliczając się do klubu 27. więc pieprzenie o tym, że najzdolniejsi muzycy umierają w wieku lat 27 to skończony idiotyzm. lepszym słowem byłoby raczej "najsamotniejsi". tak więc zaczęłam od tematu naukowców a skończyłam na Mozarcie i samotności xd jestem z siebie zadowolona ;P
-
Też tak myślę...
-
Wierze że to klub ludzi którzy może i byli sławni ale byli także w większości ćpunami. Przykro mi ale no cóż to prawda. Żyli zbyt szybko, umarli młodo. proste
-
Ja wierzę w ten klub .
-
Ja nie wierzę ... bzdura
-
To jest przypadek,że parę muzyków zmarło w wieku 27lat ..
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/9/11785/z11785499D,Najlepszy-serial.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/4/11794/z11794124D.jpg)
![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/7/11770/z11770787D,Najlepszy-serial.jpg)





