Skomentuj:
Komentarze (77)
-
nie wierze w to
-
Moim zdaniem istnieje miłość na odległość, ale nie jest szczera. No chyba że się kogoś tak kocha że nie można bez niego żyć. no ale ten ktoś musi wyjechać. :D
-
Takk. Byłam w związku na odleglość. Mój chłopak był ode mnie o rok starszy. Ale to tak szczerze była głupotaa. Ja go poprosiłam. I ja po kilku dniach zerwalam. Tak wlaściwie to ledwo go znałamm. na wakacjach sie poznalismy. i tak wlasciwie. Bylismy u jego rodziny w odwiedzinach. nawet z nim nie gadalam. widzielismy sie przez chyba 4 godz. <lol2> . i tyle.
Ale no. istnieje miłość na odległość, ale czy jest ona wtedy szczera itp. ? ja wole miłość. . prawdziwą. ; d gdy codziennie sie widujemy i wgl. pzdr. : D -
nie nie wierzę w miłość na odległość.. takowa nie istnieje i coś o tym wiem
-
nie , nie byłam :)
-
nie byłam nigdy w takim związku,ale znam kilka par,których dzieli odległość,a są naprawdę bardzo szczęśliwi :) Więc moim zdaniem to nie stanowi przeszkody,jeśli się naprawdę kogoś kocha.
-
Ja mam chłopaka który mieszka daleko odemnie . Jesteśmy razem ponad pół roku i jest ok . Kochamy się . Ja wierzę w takie związki , boo jeśli osoby się kochają nic ich nie powstrzyma. : )
-
80 km haha ja poznalam wakacje chlopaka i mi ostanio napisal ze mnie bardzo lubi on miezka w hiszpani a ja w norwegii wiec 80 km to nie tak duzo w poruwnaniu ze mna nie zmyslam
-
miałam chłopaka, który mieszkał daleko. no jakieś 80 km ode mnie.
potrwało to dosyć długo, bo prawie rok. ale strasznie się męczyłam.
wieczory samotne, chcęć pójścia na spacer- no ale nie masz z kim, no co, znajdziesz sobie kogoś na boku?
błagam. związki na odległość są tak dobre jak włożenie wrzącej wody do zamrażalki.
lód się roztopi, tak samo jak miłość. -
Mojego chłopaka poznałam w wakacje... mieszka bardzo daleko, ale mnie odwiedza, jak tylko może. Tak jest dobrze, kiedyś możliwe, że będziemy się widywać częściej, takie pocieszenie ;P Oczywiście, jak wraca do siebie, jest ciężko, ale prędzej czy później, znowu przyjeżdża i jest super;D <3
-
Może...
-
ja tam nwm .
-
Mój chłopak też mieszka daleko ;[ Czasami mnie odwiedza , Ale rzadko np . co 2 tygodnie , Dla mnie to nie problem , rzadziej się widzimy , więc bardziej się cieszymy przy spotkaniach ;****
-
Ja swojego poznałam na wakacjach, mam rodzinę tam, gdzie on mieszka.
Zaczęło się ponad rok temu i trwa i trwa i jest coraz lepiej :)
Odległość między nami wynosi 340 km, nie jest łatwo, ale tylko siebie kochamy i wierzymy że nam się uda :) -
Ja tak z dzioewczyną jestem i nam to nie zawadza.
-
jesli to naprawde mocne uczucie to nic na jej drodze nie stanie :*
wiem mam doswiatczenie -
Byłam, to miłość, jak każda inna, chociarz trochę trudniejsza.
-
Moj chłopak mieszka o demnie 350 km dalej , poznalismy sie przez internet, jestesmy ze sobą rok i 3 miesiące , był u mnie kilka razy i kochamy się bardzi mocno więc istineje tama miłość tylko trzeba być bardzo silnym i wierzyć w 100% drugiej osobie : )
-
hmmm
-
zgadzam sie z " valentines "
-
ja wiem coś na ten temat .
-
jeśli to uczucie jest silne i prawdziwe, a obie ze stron się kochają, ufają sobie to TAK.
-
Wszystko zależy od okoliczności, sposobu myślenia, od wieku, dojrzałości...
Kilka miesięcy temu przeniosłam się do Anglii, jednak mój chłopak nie zamierza wyjeżdżać z Polski. Ale to nie ma żadnego znaczenia - ten związek przetrwa, a to dlatego, że oboje traktujemy się niesamowicie poważnie jako życiowych partnerów. To dawno temu przestało być szczeniackie "chodzenie ze sobą". Planujemy wspólną przyszłość; wiemy, że nikogo więcej nie potrzebujemy, że to jest ta osoba, z którą można spędzić resztę życia.
Miłość na odległość to wielkie ryzyko, zawsze jest ta obawa, że zostanie się porzuconym i zapomnianym, nawet jeżeli dla otoczenia może to się wydawać niedorzeczne - ale nie można się od niej uwolnić. Samotność jest dobijająca, wręcz żąda się czyjejś bliskości, ale... ciągle przyświeca nam jakiś cel, którego się trzymamy. Dlatego wierzę, że nam się uda.
Doprawdy łatwo mówić o związkach na odległość jako o czymś ogólnym. Ludzie mieszkający dwie ulice od siebie mogą żreć się całymi dniami, podczas gdy tych, których dzieli tysiące kilometrów, może łączyć coś wspaniałego. Wszystko zależy od okoliczności. Od ludzi. Nic prostszego. -
wszystko wskazuje na to, że będę. nie ma się czym chwalić.
-
Ja mam kumpelę, która mieszka w Częstochowie, a jej chłopak w Dąbrowie Górniczej. Ale w ich związku jest wszystko jak najlepiej. Właśnie nas odwiedziła :). Jej chłopak jest w niej ślepo zakochany, podobnie jak ona w nim. Kochają się tak bardzo, że bardziej chyba nie można. Chociaż, miłość nie zna granic. W każdym razie są fantastyczną parą, naprawdę super się dobrali. Zazdroszczę im...:)
-
Ja myśle, że to nie ma szans przetrwać, miałam raz taki "niby" związek z chłopakiem przez net i to było głupie, żałuje tego, potem sobie nową znalazł...
-
Jeśli naprawde się kochacie to czy jesteście od siebie 10 cm czy 150 km. To wszystko zależy od tego czy naprawde się kochacie i macie do siebie zaufanie bo inaczej będąc daleko od siebie zerwiecie po 3 dniach.
-
Nie sądziłam ,że kotek aż tak rozwinię ten temat .:)
-
to zleży jaka np moja znajoma, która mieszka w warszawie miała chłopaka na śląsku rozstali się po 3 dniach rozłąki druga z kolei przez parę miesięcy miała chłopaka a dzieliło ich 400 kilometrów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



![Wybieramy najlepszy serial! [KANDYDATURY]](http://bi.gazeta.pl/im/5/11750/z11750915D,Najlepszy-serial.jpg)


![Wybieramy najlepszy serial! [GŁOSOWANIE]](http://bi.gazeta.pl/im/9/11785/z11785499D,Najlepszy-serial.jpg)






