Ważny temat

Sprzątam po moim psie!

2011-03-01
A A A Drukuj
fot. msz
Razem z roztopami w parkach, na trawnikach i chodnikach pojawia się symbol polskiej wiosny - psie kupy. W związku z tym, po raz kolejny, serwis Warszawa.gazeta.pl i Gazeta Stołeczna wypowiadają wojnę psim nieczystościom

Na psie kupy narzekają wszyscy - te "kwiatki" pojawiają się wraz z pierwszymi roztopami, a wraz z nimi, jak bumerang, wraca dyskusja na temat nieczystości. To, że wygląda to niefajnie, a także to, że wdepnięcie w taką minę nie należy do przyjemności to coś, z czym nikt nie dyskutuje. Ale żeby coś z tym zrobić...chętnych jest niewielu.

Serwis Warszawa.gazeta.pl i Gazeta Stołeczna już po raz trzeci startują z akcją "Sprzątam po moim psie". Jej celem, jest nakłonienie właścicieli, aby nie zostawiali nieczystości, ale "coś" z nimi zrobili. Woreczków, zestawów do sprzątania jest naprawdę dużo - każdy znajdzie coś dla siebie, a zebrane "miny" możemy wrzucić do każdego ulicznego śmietnika (w wielu miastach pojawiły się specjalne kosze przeznaczone jedynie do wyrzucania psich kup).

Pomysły co roku się zmieniają (choć nieznacznie), a problem trwa. Żaden akt prawny nie skłoni bowiem kupy, żeby sama wskoczyła do kosza. Nie zmusi jej do tego nawet najpiękniejszy pojemnik na świecie. Nie zachęci torebka czekająca w siedzibie spółdzielni, w skrzynce na listy ani w kiosku. Kupa ani drgnie. Nie sprzątnie jej też, co gorsza, nawet najbardziej rasowy i najlepiej wychowany pies na świecie. Na placu boju pozostaje więc właściciel psa. To on, a nie ratusz, nie Zarząd Oczyszczania Miasta i nie straż miejska, musi wziąć kupę w swoje ręce. Tak po prostu - bez zachęt, bez regulacji prawnych, bez wsparcia sponsora. Bo tak się robi i tak wypada. Każdy (albo prawie każdy) spuszcza po sobie wodę w publicznej toalecie, choć prawdopodobnie kwestii tej nie regulują żadne akty prawne. Każdy, kto ma dziecko, wyciera jego pupę, nie oczekując, że w skrzynce na listy albo siedzibie spółdzielni mieszkaniowej znajdzie darmowe pieluszki. Każdy właściciel kota wybiera z kuwety jego kupy bez większej nadziei na wsparcie producenta karmy albo pomoc ratusza. Czemu z psami miałoby być inaczej? Sorry, drogi właścicielu psa, twój pies, twoja kupa. A chodnik i trawnik - wspólne. - warszawa.gazeta.pl

Kotek uważa, że to bardzo dobra inicjatywa, a każdy właściciel psa powinien zadbać o to, aby nieczystości wylądowały w śmietniku. To obrzydliwe? Na pewno nie bardziej niż podziwianie "kwiatków", które zdobią nasze trawniki...

Zajrzyjcie na stronę warszawa.gazeta.pl i dowiedzcie się więcej o akcji "Sprzątam po moim psie"

Sprzątacie po swoich pupilach?

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      5 głosów

    Skomentuj:

    Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

    Komentarze (184)

    • wow56

      0

      Polacy zawsze znajdą w czymś jakiś problem! To że nie ma koszy, to że nie ma folii, to że będzie z koszy śmierdzieć.... omg

    • milejdi

      Oceniono 4 razy 2

      DZIECI, dzieci, dzieci...czy kupa jest na chodniku czy trawnkiu-to nie ma znaczenia.KUPA JEST.Mandat dostaniecie i za kupę na chodniku, i na trwaniku W MIEJSCU UŻYTECZNOŚCI PUBLICZNEJ.Nie ma pojemników na kupy? Wtedy właściciel zobowiązany jest do wyrzucenia kupy do zwykłego smietnikaCo zrobić, aby się nie pobrudzić? Wystarczy zakupić PLASTIKOWE SZCZYPCE I TOREBKĘ-KOSZT OK 17ZŁ. na które kupę się zgarnia i wyrzuca.I nie macie z nią zadnego kontaktu fizycznego, więc kolejna głupia wymówka "nie będę sobie rączek brudziła"jest już z głowy.

    • martysia28

      Oceniono 2 razy 0

      do hellokitty111: a myślisz że zwykłe kosze na śmieci nie będą smierdzieć? o_O błagam...o_O

    • panda

      0

      tak sobie myśle że jeżeli idziemy do parku na piknik czy cos to to nie jest przyjemne ale fajnie jest wziac na taki piknik do parku psa zeby sie wybiegał i spotkał inne psy, tam to juz KONIECZNIE trzeba sprzątac nawet jak nie maspecjalnych pojemnikow. A i jeszcze jeżeli pies Wam sra na chodnik to jest Wasza wina bo trzeba było od czasu jak byl szczeniakiem trzeba go było uczyć ze tylko na trawe mozna sie załatwiać. Mój pies był taki nauczony i jak był szczeniaczkiem to poszliśmy ze znajomymi do miasta ktorzy tez mieli psa no i tam nie bylo trawy i ten ich ies srał na chodnik i spoka ale mó biedny pies byl oduczony na chodnik i biedny sie meczył ale w jednym miescu było troche trawy i tam sie załatwił i dzieki temu teraz nie sra na chodnik, tylko szkoda ze troche sie meczył jak byl szczeniakiem ale teraz są efekty

    • emostar

      0

      marnessa - chodziło mi o to, żeby nie chodzić z psem, który ma się "załatwić" po mieście, w sensie, że nie po chodniku, gdzie jest bardzo dużo ludzi itp., tylko w jakieś miejsce "spokojniejsze", np. przed blok, czy coś w tym stylu.

    • kamusia99

      Oceniono 1 raz 1

      Wiecie co jak tak nie chcecie łazić z tym psim gównem trudno wyżucie do normalnego kosza PRZEŻYJEMY! I NIE MÓWCIE ŻE TAKICH NIE MA W MIEŚCE CO DWA KROKI ZAWSZE JAKIŚ KOSZ LEPSZE TO NIŻ SRANIE NA CHODZI CZY TRAWNIK A PARKU GDZIE LUDZIE LEŻA ROZKŁADAJĄ KOCE LUB JEDZĄ! SZUKACIE TYLKO WYMÓWKI ŻEBY NIE SPRZĄTAĆ !!!! i nigdy nie beDzię w polsce jak WE FRANCJI CZY W ANGLI Ż ELUDZIE WŁASNIE TAK ROBIĄ ŻE TAM SPIĄ I JEDZĄ CZY TEŻ SPEDZAJĄ WOLNY CZA SNA ŁAŻENIU PO PARKU I DZIĘKUJEMY WŁĄŚCICIELOM KTÓRZY NIE SPRZĄTAJO PO SWOICH KUNDELKACH ŻE TAK NEI MOŻE BYĆ! TO ŚWIADCZY O WASZEJ KULTURZE I WYCHOWANIU A PFE!

    • Oceniono 6 razy 2

      Mam psa i nie sprzątam, to co pies robi n trawniku to po prostu rzecz naturalna

    • monik4

      Oceniono 3 razy -1

      jakie pisza bzdury nie ma ciekawszych tematów tylko sprzątaj po psie kupę? hahaha

    • pinkapple

      Oceniono 4 razy 2

      to tak samo jak z kotami... one maja kuwete i sprzatasz.. a jak pies ma trawnik to niby czemu nie sprzatasz. !? Ja sprzatam po swoim psie i nawoluje do tego mych znajomych z podworka ;).. teraz nasze podworko jest o jakies 20% czystsze ;D

    • panda

      Oceniono 7 razy 1

      Przepraszam bardzo ale jezeli chce by mój pies wyszedl i załałatwił swoje potrzeby to nie mam zamiaru biegać z torbą foliową w której są skarby 10 km w zimnie bo jak zbiore to jeszcze musze troche dalej isć by on przynajmniej sie wybiegał a nie zamierzam chodzić w mojej okolocy z torbą z odchodami mojego psa bo najbliższe miejsce gdzie jest trawa jest 10 min od mojego domu wiec potem bede musiała z tym jeszcze wracać. Jeżeli gmina ma problem z wydaniem nedznych zlotówek na specjalne kosze na odchody psów to do kogo mają pretensje,oczywiscie gdyby były miejsca przeznaczone specjalnie do wyrzucania tych spraw to bym wyrzucała i zbierała ale nie ma. Oczywiście mowie o mojej okolicy bo faktycznie jeżeli są miejsca przeznaczone do wyrzucania odchodów jak np. parki no to oczywiscie ze trzeba z nich korzystać poprostu chodzi mi o to ze tych pojemnikow jest mało a ja nie mam zamiaru w mojej okolicy gdzie ich nie ma latac z foliową torbą po mieście a potem jeszcze wracać i wyrzucac do mojego osobiostego kosza. Mam nadzieje ze zrozumiałyscie o co mi chodzi bo to nie chodzi o to że jestem jakaś leniwa i nie chce wyrzucać tylko poprostu nie mam do tego warunkow ale popieram ogólnie pomysł ze sprzątaniem po psach ale by były do tego specjalne kosze.A i jeszcze jedno mój pies NIE załatwia się na chodniku

    • 0

      zresztą ja z psem po ulicach nie chodzę więc sory wery mam psa i nie pozwalałam aby srał na chodnik

    • Oceniono 8 razy -4

      JA nie sprzątam heh a nawet nie ma gdzie tego wyrzucać gdyby było gdzie to moge

    • Oceniono 5 razy 3

      Postawią kosze z woreczkami to po tygodniu nie będzie woreczków a jak będą je dowozić i opróżniać kosze to ludzie zaczną narzekać, że z koszy śmierdzi itp. a woreczki ktoś będzie "zużywał" jednego dnia :/
      Skoro masz psa, to po nim sprzątaj a nie zatruwaj miasto. Weź pieska do ogródka i niech ci się tam załatwi a jak nie masz to albo każ mu sr... w domu albo bierz go na jakieś pola czy do lasu, a nie chodź z nim po mieście!

    • jenny.

      Oceniono 2 razy 2

      nie sprzatam po moim psie poniewarz ona robi kupę w lesie , a wątpie ze ktoś wchodzi butam do lasu. Ale radze sprzątać tym co ich psy srają na chodniku

    • marnessa

      Oceniono 3 razy 3

      emostar : "Nie musicie łazić z psem w mieście. " to mamy jechać na wieś specjalnie żeby z psem wyjść ? ... ja z moim psem nigdy nie wyjdę na chodnik zanim nie "narobi" (?) na trawę, gdzie są kosze, a jeśli już się zdarzy na chodniku to jeśli nie byłam na to przygotowana (np woreczka nie miałam czy coś) to jakimś patykiem czy czymś zmiatam to na trawę ; p i tylee

    • emostar

      Oceniono 3 razy 3

      Tu nie chodzi tylko o estetykę, ale o to, że kupy roznoszą wiele chorób. Niech sobie leżą na trawie, w niewidocznym miejscu, ale nie w piaskownicy lub na chodniku. Piszecie, że jak nie ma specjalnego śmietnika, to nie będziecie sprzątać. Ok. Tylko zastanawiam się, co by któraś powiedziała, jakby wdepnęła w świeżą kupkę na środku chodnika.
      Teraz przychodzą roztopy, a kup coraz więcej. Jak nie ma specjalnego śmietnika, to co wam szkodzi pójść na pole itp.? Nie musicie łazić z psem w mieście.
      Uważam, że ten kto nie sprząta po psie jest małoodpowiedzialny. Jak narobi - posprzątaj. Niech kupa nie naraża innych na jakieś glizdy i inne syfy.

    • martysia28

      Oceniono 2 razy 0

      Przepraszam bardzo, ale na moim osiedlu nie ma żadnego smietnika, a ja nie zamierzam chodzić z kupą w ręku po mieście. no sorry, robią taką akcję to chociaż niech postawią specjalne śmietniki oraz obok tego woreczki. Wtedy to bd sprzątać.

    • trixy

      Oceniono 6 razy -2

      ` Nie mam psa, po co mi śmierdzący kundel, po którym muszę sprzątać?! a to że można wdepnąć... cóż, wystarczy dobrze patrzeć pod nogi! `

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX