Szkoła

Nieobecny, nieusprawiedliwiony

2011-03-21
A A A Drukuj
Puste ławki, uczniowie na wagarach lub w pracy Fot. Aleksander Prugar / AG
Pierwszy Dzień Wiosny w wielu szkołach wygląda inaczej niż inne dni w kalendarzu. W niektórych odbywają się zawody sportowe, uczniowie organizują happeningi, przebierają się, w innych są organizowane wyjścia do kina czy teatru. Generalnie jest wesoło i radośnie :)

Takie atrakcje wydają się być całkiem fajną i trafioną strategią nauczycieli i dyrektorów. Z takich zajęć po prostu wcale nie chce się zwiewać. Bo to właśnie w ten dzień, zwany nieoficjalnie Dniem Wagarowicza zdarza się to uczniom bardzo często.

Czym są wagary wie każdy uczeń. Niektórzy w teorii, niektórzy z praktyki. Czemu wagarujemy? Przeważnie ze strachu. Z chęci uniknięcia sprawdzianu, z powodu nieodrobionego zadania, zawalonego referatu. Czasem chcemy niknąć niechcianej konfrontacji z ostrym nauczycielem. Zdarza się też, że przyczyną są nieporozumienia z ludźmi z klasy. Niektórzy "przypadkiem" spóźniają się na pierwsze lekcje, szukają naprędce zręcznej wymówki dla nauczyciela. To jednak niestety, działanie na krótką metę. Wagarowicze szybko przekonują się o tym, że to tylko ominięcie przeszkody, a nie jej pokonanie. W dodatku rodzi nowe problemy - najpierw trzeba tłumaczyć się przed nauczycielem, potem przed rodzicami, a na koniec jeszcze martwić się o ocenę z zachowania. Często więc zamiast uniknąć kłopotów, wagarowicze pakują się w jeszcze większe. Najlepiej więc nie ryzykować i codziennie brać się za bary ze szkolną rzeczywistością. A jeśli wagarować, to tylko tak, jak dziś! Legalnie, z cała klasą i nauczycielem w kinie, w wyśmienitych humorach i bez obaw o konsekwencje :)

Zdarzyło Ci się wagarować? Jakie to miało skutki?

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      6 głosów

    Skomentuj:

    Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

    Komentarze (245)

    • agusiiiak

      0

      ja nie byłam , bo moja klasa jest głupia i nikt iść nie chciał, to co sama miałam iść ? ;/

    • rihanna01

      0

      U mnie jak się idzie na wagary wylatuje się ze szkoły, bo to prywatna szkoła, więc nie byłam.

    • 0

      My pojechałyśmy ze znajomymi sami do kina . Pani się o niczym nie dowiedziała xD

    • Oceniono 1 raz 1

      MIeliśmy dzień wiosny połączony ze szkolną Wielkanocą.. !!
      Dzień jajka.. ; P Było zabawnie... ; D
      Nie nigdy nie byłam na wagarach i nie mam zamiaru być,..... : D

    • karola1815

      Oceniono 1 raz 1

      Poszłyśmy 100m i pani zadzwoniła że bedzie dzwoniła do rodziców jeśli się nie zawrócimy...więc wróciłyśmy xDD.

    • rose_alice

      0

      najczesciej wagaruje sie dlatego, ze sie nie chce zamulac na lekcjach kiedy za oknem super pogoda...Teraz to raczej nauczyciele unikaja konfrontacji z uczniem(przynajmniej w mojej sql). Wagarowałam pare razy, ale nikt się nie dowiedział, bo chłopaki z klasy mi to usprawiedliwili, a ja mam dobre stopnie wiec wychowawczyni sie nie przyczepila.No i NIGDY nie wagaruje w środku tygodnia tylko najlepiej w poniedziałek albo w piątek

    • donia.19

      Oceniono 1 raz 1

      ja jeszcze nigdy nie byłam na takich prawdziwych wagarach ..xD przeważnie jest tak ,że moja mama mówi : jak nie chcę ci sie iść do szkoły to mi powiedz i zostań w domu , a nie szlajaj się .. :)) wg mnie to fajne rozwiązanie , bo i tak nie muszę sie uczyc a ten dzien jest bez problemu usprawiedliwiony ;)))

    • indianaa

      0

      Nigdy nie poszłam,choć dzisiaj mogło to tak wyglądać ... jechałam do szkoly autobusem z kumplem . Ponieważ zmienił mu się numer,o czym ani ja ,ani on nie wiedział,wywiozło mnie w zupełnie innym kierunku . Miałam 15 minut do rozpoczęcia lekcji ,spóżniłabym się o jakieś 20 , a na pierwszej h był test z matmy,więc zadzwoniłam do mamy i kazała mi wrócić do domu ;P . A on poszedł na wagary ...

    • eurodont

      0

      u nas całą klasą poszliśmy na wagary nic sie nie stało na drugi dzień pani sie z nas śmiała .

    • Oceniono 1 raz 1

      Moje wagary (chyba 3 razy już było) wyglądały zazwyczaj tak:

      Uciekliśmy z lekcji. Poszliśmy do kina albo do "małego lasku" - miejsce naszych posiedzeń xD Kiedyś jechaliśmy (ja, 2 koleżanki i 2 kolegów) nad jezioro :) A później ten jeden kolega wrzucił mnie do tego jeziora :) (byłam na niego wściekła, ale nie mogłam przestać się śmiać) xD

    • Oceniono 5 razy 5

      Ja czesto sie zrywam z ostatnich lekcji takich jak wf czy wos/histtoria ;P

    • madalena

      Oceniono 2 razy 0

      byłam na wagarach jeden raz. wagary nie dla mnie, wolę iść do szkoły i mieć to z głowy.

    • vanessa7890

      0

      U mnie były dodatkowe lekcje przyrody!Pani nam zrobiła niezapowiedziany sprawdzian!

    • bearis

      0

      ja miałam pierwsze 3 lekcje a potem przez następne 3 lekcje było "mam talent" naszego gim... a potem jeszcze na dokładne nie było ostaniej lekcji :D wszyscy byli happy!

    • martynus10

      Oceniono 1 raz 1

      u nas był tz. "Dzień talentów". Szkoła ogółem była zamknięta. Zero wyjścia na boisko czy coś. Wszystko po to,żeby nikt nie uciekł na wagary. Ale w końcu dzień święty kiedyś święcić trzeba :)

    • dastinyy

      Oceniono 1 raz 1

      ja byłam na wagarach ;d a wychowawca chyba nawet o tym nie wie xD

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX