Ja nie oglądam.. osobiście nigdy nie rozumiałam jak ktoś z własnej nieprzymuszonej woli
może to oglądać nie zasypiając po 15 okrążeniach.. Ja chyba zmusiłabym się do oglądania
F1 tylko gdyby faktycznie Rossi przeszedł do Ferrari... i tylko i jedynie z sentymentu do
tego zawodnika i nadziei, że jego osoba rozjaśni to towarzystwo.
Ja zdecydowanie preferuje MotoGP tam przynajmniej coś się dzieje i co jak co ale liczy się
zawodnik.